wtorek, 31 marca 2009
Omlet razowy z pomidorami i kiełkami
ciasto na omlet:
sł - ubić dwa jajka, dodać:
o - imbir lub pieprz,
sn - sól,
k - 2 łyżki mąki pszennej razowej,
g - szczypta kurkumy.
Ciasto powinno mieć konsystencję bitej śmietany, a jeśli będzie za gęste to dodać zimnej wody i ubić na gładką masę.
Wylać ciasto na rozgrzaną patelnię z małą ilością oleju. Kiedy omlet się zetnie, przewrócić go delikatnie na drugą stronę i ukłożyć na wierzchu plastry obranego ze skórki pomidora.
Posypać żółtym serem. Na talerzu posypać kiełkami.
...
.
...
Przepis mam od dariasz, a pochodzi z gazety Wróżka 2/2009 wydanie specjalne.
...
Przepis ten znaleźć też można na tej stronie,a dokładnie tutaj. Z tego źródła pochodzi też zdjęcie gotowego dania.
Twarożek ze świeżymi ziołami
k - 30 dag tłustego białego sera rozgnieść widelcem, dodać:
g - 1/2 łyżeczki tymianku,
sł - kubek śmietany (przynajmniej 18%),
o - przynajmniej 1/2 łyżeczki pieprzu chili,
sn - sól do smaku,
k - posiekane zioła (bazylia, tymianek, estragon, szałwia, mięta, melisa, rozmaryn, pokrzywa, mniszek - wg uznania),
Wymieszać, odstawić na chwilę i gotowe.
Świetnie smakuje z ciepłymi grzankami.
...
Przepis mam od dariasz, a pochodzi on z gazety Wróżka 2/2009 wydanie specjalne.
poniedziałek, 30 marca 2009
Zapiekanka z kaszą jęczmienną
Ugotować kaszę jęczmienną:
g - wrzątek,
sł - oliwa,
o - kasza jęczmienna,
sn - sól,
k - cytryna.
...
W międzyczasie przesmażyć na patelni na oliwie - każdy składnik smażyć osobno:
sł - czerwoną paprykę,
o - cebulę i pora,
sn - wieprzową kiełbasę.
...
Do dużego naczynia (najlepiej dużego garnka) dodawać kolejne składniki. Po każdym dodaniu porządnie wszystko przemieszać.
o - ugotowana kasza jęczmienna,
o - przesmażona cebula i por,
k - szczypta bazylii,
g - 1/2 łyżeczki kurkumy,
sł - kukurydza z puszki (bez zalewy),
o - 1/3 łyżeczki imbiru,
o - 3-4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę,
sn - sól do smaku (lub wegeta lub sos sojowy),
k - pomidory z puszki (bez skórki, ale wraz z sokiem) średnio pokrojone,
g - 1/3 łyżeczki kurkumy,
sł - odrobina oliwy,
o - pieprz, oregano, curry (próbować potrawę po dodaniu każdej z przypraw),
sn - sól do smaku,
k - 2-3 łyżeczki soku z cytryny.
Wszystko porządnie wymieszać i przełożyć na żaroodpornego naczynia (u mnie gliniany garnek romertopf do pieczenia). Zapiekać w temp. 180st przez 20-25min.
Już na talerzu można posypać startym żołtym serem i posiekanymi kiełkami.
...
Tutaj jeszcze przed zapiekaniem:
...
.
 
.
...
Przepis jest mojego autorstwa.
 
 
Kiedy świat wokół nas przebudza się z zimowego snu, my również mamy ochotę na otrząśnięcie się z grubej zimowej kołdry, która przykrywała nas przez ostatnie kilka miesięcy.
U nas chęć zmian objawia się przede wszystkim w ciągotkach do kuchennych odmienności - do kiełków, surowych owoców i warzyw. Wiem, że na te surowości jeszcze nie pora, więc staram się szukać kompromisu. W poniższym przepisie owym kompromisem są jabłka zestawione z przyprawami. Nawet zimowe ziołowe herbatki delikatnie nam się znudziły, a że coś pić jednak trzeba wymyśliłam coś, co pogodziło przyprawy, owoce i zasady PP, a jest to:
...
Kompot jabłkowy inaczej
g - wrząca woda (2-3l),
sł - 1/2 łyżeczki cynamonu,
o - 1/3 łyżeczki imbiru,
sn - 1/3 filiżanki zimnej wody,
k - 3 duże kwaśne jabłka,
g - 3 suszone śliwki,
sł - 3 daktyle.
Do wrzątku wsypać cynamon, zamieszać, następnie imbir, zamieszać. Dolać zimną wodę, zamieszać. Wrzucić obrane i pokrojone w ósemki jabłka, pozwolić się pogotować 2-3min, a potem dodać suszone śliwki - znów zagotować i zamieszać. Na koniec wrzucić daktyle i zamieszać. Całość gotować na małym ogniu do miękkości jabłek.
...
Moje uwagi: podczas gotowania pachnie wspaniale! smakuje świetnie na ciepło, jak i na zimno; jabłka można wykorzystać do dowolnego deseru lub dania obiadowego na słodko.
...
Przepis jest mojego autorstwa.
niedziela, 29 marca 2009
Pasta z grochu
o - 2 łyżki płatków owsianych,
sn - 1/2 szklanki wody,
k - 1/2 podkiełkowanej pszenicy,
g - majeranek, tyminaek,
sł - szklanka ugotowanego grochu, 2 łyżki świeżo zmielonego siemienia lnianego,
o - 2 ząbki czosnku, pieprz
Rozgrzać rondel i wyprażyć płatki. Wlać wodę, gotować płatki przez ok. 20min i odstawić do wystudzenia.
Wymieszać płatki z podkiełkowaną pszenicą, szczyptą soli, majeranku i tymianku oraz roztartym na głądką masę grochem.
Dokładnie wymieszać, dodając siemię oraz przeciśnięty czosnek i pieprz.
Podawać jako dodatek do pieczywa.
...
Przepis pochodzi z książki Jedz i żyj zgodnie z porami roku B. Cyran.
sobota, 28 marca 2009
Sztuka gotowania na wiosnę
Najważniejsza technika gotowania wiosennego to gotowanie na niezbyt silnym ogniu, bez przykrycia i mieszanie potraw drewnianą łyżką.
...
Wiosną często gotujemy zupy, ale już o wiele krócej niż zimą i nie używamy zbyt wielu gorących przypraw.
...
O tej porze roku powinniśmy częściej jeść pszenicę. To wspaniały lek regenerujący wątrobę. Pszenicę spożywamy w postaci gotowanego całego ziarna, płatków, kiełków, makaronu czy chleba.
Działa ona korzystnie na serce, ochrania płuca, wzmacnia śledzionę, pomaga przy bezsenności, a także w występowaniu nocnych potów i nierównowagi emocjonalnej.
...
Jeśli jesteśmy uczuleni na pszenicę, możemy ją zastąpić jej starą odmianą - orkiszem.
...
Kiedy chcemy szczególnie wzmocnić narządy Przemiany Drzewa, to dobrze jest łączyć pszenicę lub orkisz z innymi produktami należącymi do tej samej Przemiany, np. z kiełkami lub zielonymi liśćmi, np. mniszka, pokrzywy, rzodkiewki.
Wszystkie zboża, a szczególnie pszenica i orkisz, oraz zielone rośliny pomagają w odtruwaniu organizmu.
...
Aby wątrobę oszczędzać i zregenerować wiosną, należy zrezygnować z obfitych kolacji na rzecz lekkich, jarskich dań.
...
Wiosną nie mamy zbyt dużego wyboru warzyw i owoców, więc pozostają nam przechowane rodzime jabłka i gruszki, które są świetne, zarówno w swej naturalnej postaci, ale też upieczone lub krótko gotowane w formie kompotu.
...
Tekst pochodzi z książki B. Cyran Jedz i żyj zgodnie z porami roku, str. 44-45.
Pięć Przemian w pożywieniu, czyli słów kilka o smakach
Każdy produkt, który spożywamy, daje się określić wg smaku należącego do jednej z Pięciu Przemian oraz wg jego właściwości energetycznych.
Zrównoważone odżywianie zawiera wszystkie rodzaje smaków i barw, aby indywidualnie dotrzeć do wzystkich organów i odżywić je.
...
Każdy smak ma charakterystyczny sposób oddziaływania na ciało:
  • Smak kwaśny - Drzewo - odpowiada wątrobie, ale za dużo kwasu osłabia ten narząd; wątroba potrzebuje odprężenia, np. poprzez smak słodki; smak ten ma charakter ściągający, zachowuje soki, odprowadza i wydala; silnemu poceniu można zapobiegać, działając smakiem kwaśnym (np. sokiem cytrynowym), który ściąga i zamyka pory skóry; smak ten ważny jest, np. przy biegunkach, bo pomaga zatrzymać płyny w organizmie; ochota na kwaśne jedzenie w czasie ciąży spowodowana jest niedokrwieniem wątroby.
  • Smak gorzki - Ogień - odpowiada sercu, ale zbyt dużo goryczy (zwłaszcza czarnej kawy) osłabia je, bo smak ten wysusza krew; gorycz obniża gorączkę; terapią opartą na gorzkim smaku, np. gotowaną przez chwilę kawą, działamy w przypadku gromadzenia się wilgoci w ciele; zielona herbata (smak gorzki) spożywana po posiłku, ułatwia trawienie (zwłaszcza tłuszczów).
  • Smak słodki - Ziemia - odpowiada śledzionie, ale nadmiar tego smaku osłabia ją; słodycz odbudowuje, odżywia, podnosi energię, nawilża, przeciwdziała stagnacji (ale na krótki czas); smak ten udrażnia wątrobę, co pobudza serce i wywołuje radość i odprężenie; słodycz harmonizuje ciało i umysł; nie dotyczy to białego, rafinowanego cukru (a i brązowy jest niweiele lepszy), który działa raczej jak narkotyk; chodzi przede wszystkim o gotowane ziarna zbóż, słodkie warzywa (dynię, marchew, pietruszkę, pasternak) i słodkie owoce (brzoskwinie, morele, gruszki, winogrona); w sztuce kulinarnej smak ten odgrywa decydującą rolę.
  • Smak ostry - Metal -  odpowiada płucom, ale jego nadmiar osłabia ten narząd; smak ten jest bardzo pobudzający i ma działanie rozszerzające i rozluźniające, rozgrzewa i otwiera pory; poprzez ostry smak gorączka może zostać odprowadzona z ciała po wypoceniu się; ostry smak rozgrzewa i poprawia ukrwienie; stosuje się go w wypadkach zastojów i nudności (np. przy zaleganiu jedzenia w żołądku); taką stagnację przełamuje podanie gorącej wody z imbirem.
  • Smak słony - Woda - odpowiada nerkom, ale zbyt dużo soli osłabia je, gdyż energia opada w dół; sół umacnia środek, wiążąc płyny; ten smak może być zasosowany do wyeliminowania zaparć wywołanych gorącem (twardy stolec).
Produkty o smaku słodkim i ostrym powodują ruch energii do góry. Produkty o smaku słonym, kwaśnym i gorzkim wywołują w organizmie ruch energii w dół.
...
Produkty należące do poszczególnych Przemian mogą mieć następujące właściwości:
  • gorące,
  • ciepłe,
  • neutralne,
  • ochładzające i odświeżające,
  • zimne.
Ogólnie rzecz biorąc, produkty gorące i ciepłe związane są z aspektem jang, a ochładzające i zimne z aspektem jin.
...
Powinniśmy dążyć do zrównoważonego jedzenia, opartego przede wszystkim na produktach mających naturę neutralną, ciepłą i ochładzającą. Nadmiar produktów skrajnych o naturze zimnej lub gorącej powoduje brak równowagi w organizmie.
...
Tekst pochodzi z książki B. Cyran Jedz i żyj zgodnie z porami roku, str. 37-39.
piątek, 27 marca 2009
Prawo Pięciu Przemian
Pięć Przemian to system zgodności w funkcjonowaniu wszechświata. Dzięki wnikliwym obserwacjom przyrody Chińczycy już w starożytności opisali i uporządkowali energie odpowiadające porom roku.
...
Zaobserwowali oni, że pory roku następują po sobie w ściśle określony sposób, podobnie w życiu człowieka istnieją określone fazy:
  • wiosnę porównuje się do narodzin,
  • lato do dzieciństwa,
  • babie lato do wieku dojrzałego,
  • jesień do wieku dorosłego,
  • zimę do starości.
Wg Prawa Pięciu Przemian żadna Przemiana nie zachodzi w dowolny sposób czy w przypadkowym momencie, ale zawsze dokonuje się wg ściśle określonego schematu.
...
Pięć Przemian:
  • Przemiana Drzewa,
  • Przemiana Ognia,
  • Przemiana Ziemi,
  • Przemiana Metalu,
  • Przemiana Wody
posiadają cechy, które wzajemnie na siebie oddziałują w regularnie powtarzających się cyklach.
...
Prawo Pięciu Przemian jest uniwersalne i ma zastosowanie w najważniejszych dziedzinach życia: lecznictwie, biznesie, rolnictwie, ekonomii, polityce, żywieniu itp.
Wg tego prawa w każdej dziedzinie życia wszystko podlega ciągłym przekształceniom, a zachodzące zmiany są związane z utrzymaniem dynamicznej równowagi.
...
Każda powstająca idea to Przemiana Ognia. Nie ma ona jeszcze naturalnej postaci, ale posiada ogromną energię. Kiedy idea urzeczywistnia się, staje się Przemianą Ziemi. Następna Przemiana Metalu odpowiada najintensywniejszemu zagęszczeniu materii. To, co powstało, na trwale zapuszcza korzenie w fizycznym świecie. Po Przemianie Metalu następuje Przemiana Wody, czyli najbardziej trwały i jednocześnie elastyczny etap każdej Przemiany. Dana rzecz lub zjawisko, podobnie jak woda spływająca zawsze do morza, dąży do wytyczonego celu. Kulminacją całego procesu jest Przemiana Drzewa, w której można podziwiać owoce pierwotnej idei.
Drzewo, wydając nasiona, daje początek życiu. I tak rozpoczyna się nowy proces.
...
W ciele ludzkim energia również krąży wg podobnego schematu. Każdy z jego elementów jest związany z grupą narządów, które kolejno, w zamkniętym cyklu przekazują sobie energię (obieg karmiący - matka karmi dziecko).
I tak:
  • Ogień - serce i jelito cienkie; narządy Ognia są matką narządów Ziemi;
  • Ziemia - żołądek, śledziona, trzustka; narządy te są matką w stosunku do narządów Metalu;
  • Metal - płuca i jelito grube; narządy te są matką narządów Wody;
  • Woda - nerki i pęcherz moczowy; narządy te są matką dla narządów Drzewa;
  • Drzewo - wątroba i pęcherzyk żółciowy; organy te są matką narządów Ognia (serce i jelito cienkie);
W ten sposób cykl się zamyka, a jednocześnie ponownie się rozpoczyna.
...
Owych Pięciu Przemian energii doświadczamy  podczas zmieniających się pór roku, pór dnia, ale dotyczą też innych zjawisk. Istnieją ścisłe powiązania poszczególnych Przemian ze smakami, barwami, zapachami, emocjami itp.
...
 Element Drzewo  Ogień  Ziemia  Metal  Woda 
 Pora roku Wiosna  Lato  Babie lato  Jesień  Zima
 Proces rozwoju Narodziny  Wzrost  Dojrzałość  Starość  Śmierć 
 Strona świata Wschód  Południe  Centrum  Zachód  Północ 
 Doba Poranek  Południe 
Późne
popołudnie 
Zmierzch  Noc 
 Czynniki
klimatyczne
Wiatr  Gorąco  Wilgoć  Suchość  Zimno 
 Kolor Zielony  Czerwony  Żółty Biały (srebrny) Czarny (niebieski) 
 Smak Kwaśny  Gorzki Słodki  Ostry  Słony 
 Zapach Kwaśny  Spalenizny  Przyjemny 
Ostry,
Przenikliwy 
Stęchły, Zgniły 
 Działanie Uspokajające 
Inspirujące,
poznawcze 
Harmonizujące 
Otwartość,
przestrzeń 
Siła woli, odwaga
wewnętrzna 
 Emocje Gniew  Radość  Zatroskanie  Smutek, żal  Strach 
 Główny produkt Pszenica  Gryka  Proso  Ryż  Fasola 
 Narządy jin Wątroba  Serce  Śledziona  Płuca  Nerki 
 Narządy jang
Pęcherzyk
żółciowy 
Jelito cienkie  Żołądek Jelito grube  Pęcherz moczowy 
 Tkanki
Mięśnie i
ścięgna 
Naczynia
krwionośnie 
Tkanka łączna  Skóra i włosy  Kości, włosy na głowie 
 Narządy zmysłów Oczy  Język  Jama ustna  Nos  Uszy 
 Zmysły Wzrok  Mowa  Smak  Węch  Słuch 
 Wydzielina Łzy  Pot  Ślina  Śluz  Mocz 
 Dźwięki
wydawane przez
człowieka
 Krzyk Śmiech  Śpiew  Płacz 
Ciężkie
westchnienia 
 Temperament
Skłonność do
depresji 
Zmienność 
nasteojów 
Skłonność do
natarczywości 
Skłonność do
smutku 
Bojaźliwość 
...
Pewnie się zastanawiacie po co o tym wszystkim piszę. Otóż powód jest prosty - nie wyobrażam sobie gotować wg Pięciu Przemian, nie znając lub też nie próbując poznać, choć szczypty teorii, która takim gotowaniem rządzi. Wielokrotnie wracam do źródeł, nie tyle podczas samego gotowania, ale w trakcie obmyślania przepisu czy też układania jadłospisu na dany dzień lub nawet tydzień (to jeszcze robię rzadko, ale się staram).
Znajomość teorii jest dla mnie niezbędna, bo pozwala na analizowanie tego, co mogę osiągnąć przygotowując potrawę z wykorzystaniem takich czy innych składników.
Do tych teoretycznych źródeł wracam bez przerwy i ciagle odnajduję coś nowego, coś co nakazuje mi znów eksperymentować z danym przepisem, kreować go na nowo.
...
Tekst dotyczący Prawa Pięciu Przemian stanowi część książki B. Cyran Jedz i żyj zgodnie z porami roku, str. 34-36.
czwartek, 26 marca 2009
Do wypieku chleba zakwasowego - wszystko jedno czy jest to chleb pszenny czy też pszenno-żytni, niezbędny jest zakwas, który po prostu trzeba zrobić samodzielnie (ewentualnie pozyskać go od kogoś znajomego). Jego przygotowanie jest niezwykle proste, tyle że później o zakwas trzeba systematycznie dbać.
Podaję przepis na zakwas, którego sama używam - mój został nastawiony 10 listopada 2008r. i od tamtej pory jest systematycznie dokarmiany i wykorzystywany do pieczenia chlebów i bułek.
...
Zakwas żytni
Do przygotowania zakwasu potrzebne jest duże szklane naczynie (polecam słój z dopasowaną zakrętką lub przykrywką, która nie musi być szczelna) - na początek o pojemności 1 litra. Poza tym potrzebować będziemy mąki żytniej chlebowej (typ 720) i żytniej razowej (typ 1400 i typ 2000) oraz wody źródlanej (ja stosuję wodę żywiec zdrój). Mając to wszystko możemy zaczynać:
...
1 dzień - odmierzamy 100g mąki żytniej typ 720 i 100ml wody źródlanej (może być ciepła, ale o temp. nie wyższej niż 40st); wsypujemy/wlewamy to wszystko do wcześniej przygotowanego szklanego naczynia i porządnie mieszamy drewnianą łyżką (nie metalową!); zostawiamy w ciepłym miejscu (o temp. ok.30st - choć powiem szczerze, że u mnie temp. jest w granicach 21-22st i zakwas pięknie sobie rośnie) na 24 godziny.
...
2 dzień - do powstałej mieszaniny dodajemy 100g mąki żytniej typ 720 i 100ml wody, mieszamy i zostawiamy w cieple na 24godz.
...
3 dzień - znów dodajemy 100g mąki żytniej typ 720 i 100ml wody, mieszamy i zostawiamy w cieple na 24godz.
...
4 dzień - ponownie 100g mąki żytniej typ 720 i 100ml wody, mieszamy i zostawiamy w cieple na 24godz.
...
5 dzień - raz jeszcze 100g mąki żytniej typ 720 i 100ml wody, mieszamy i zostawiamy w cieple na 24godz.
...
Po 5 dniach mamy już baaaardzo świeżutki zakwas, na którym możemy już piec chleb. Jednak polecałabym jeszcze się z tym wstrzymać, gdyż zakwas im starszy tym lepszy; im starszy tym odporniejszy na nasze błędy w pieczeniu :)
Tak więc dajmy mu czas 14-15dni i wtedy upieczmy na nim pierwszy chleb.
...
Aby osiągnąć te 14-15 dni (a potem więcej i więcej) konieczne jest dokarmianie zakwasu. Robimy to w zależności od potrzeb (częstotliwości pieczenia) i od temparatury w której zakwas przebywa (im jest ona wyższa, tym proces "przetrawiania" trwa krócej).
...
Karmienie zakwasu polega na dodawaniu mąki i wody w proporcjach 1:1 do poprzedniej mieszaniny i wymieszaniu wszystkiego porządnie (zawsze drewnianą łyżką).
Początkowo polecam dodawać 50g mąki (polecam na przemian stosować mąkę w typie 720 z mąką w typach 1400 i 2000 - co wzbogaci zakwas w składniki mineralne zawarte w mąkach z pełnego przemiału) i dolewać 50ml wody (zawsze źródlanej) codziennie.
Po jakimś czasie można zakwas dokarmiać co 2-3 dni porcją 100g mąki i 100ml.
Piec można po 10-12godz. od karmienia.
Nieco zabawna jest zasada dokarmiania zakwasu - zdarza się, że zapomnimy, kiedy ostatni raz karmiliśmy zakwas, ale nie trzeba się tym martwić, bo on sam nam o tym przypomni - im bardziej śmierdzi, tym jest bardziej głodny :)
...
I to już cała tajemnica tworzenia samego zakwasu żytniego do chleba bądź bułek - gdybyście mieli pytania - piszcie!
...
Jeszcze jedna ważna kwestia - jeśli nie zamierzamy przez jakiś czas wykorzystywać zakwasu do pieczenia lub wyjeżdżamy możemy zakwas bezpiecznie przechować w lodówce. Wcześniej jednak trzeba go nakarmić i dopiero schować do lodówki.
Aby móc go później wykorzystać, konieczne jest doprowadzenie go do temp. pokojowej (wyłącznie w sposób naturalny, bez podgrzewania) i nakarmienie. Piec można po 10-12godz. od karmienia.
...
I jeszcze techniczna strona przechowywania zakwasu - polecam duży szklany słój, kórego nie zakręcamy, ale przykrywamy gazą apteczną, na nią nakładamy gumkę recepturkę i kładziemy słoikową nakrętkę, ale w taki sposób, aby była baaardzo nieszczelna :) Całość stawiamy w bezpiecznym i ciepłym miejscu (u mnie słój stoi obok płyty gazowej).
...
Rzut oka na mój zakwasowy skarb, który niebawem będzie miał 5 miesięcy!
...
.
.
.
Dosłownie nie możemy się w domu obejść bez pieczywa, ale to, co możemy znaleźć w sklepach (nawet tych najlepszych) skutecznie nas do pewnego momentu odstraszało.
Takie straszenie trwało jakiś czas, aż wreszcie ponad rok temu (dokładniej w styczniu 2008r.) zaczęłam piec pieczywo w domu.
Najpierw na gotowych mieszankach, potem na kombinacjach różnych mąk, aż wreszcie na zakwasie żytnim. I właśnie chleby pieczone na tym ostatnim są najsmaczniejsze i najzdrowsze, a znikają w tempie zastraszającym.
Pewnie myślicie, że pieczenie chleba czy porządnych bułek jest niezwykle trudne, wręcz magiczne i że pochłania mnóstwo czasu. Otóż postaram się Wam pokazać, że żadne z tych stwierdzeń nie jest do końca prawdziwe, a wysiłek włożony w stworzenie własnego dzieła zostanie nagrodzony najpierw cudownym zapachem unoszącym się w każdym zakątku domu, potem niecierpliwymi minami oczekujących na pierwszy kęs chleba, aż wreszcie pełnym smakowym zadowoleniem, którego nie da się zastąpić żadnym sklepowym wytworem mogącym nosić nazwę wyłącznie "pieczywopodobnego".
A więc do dzieła...
...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7