wtorek, 27 lipca 2010

Pyszna letnia zupa. Idealnie smakuje z pieczonymi ziemniaczkami. Koniecznie wypróbujcie!
...
Zupa z botwiny
g - do ok. 2-3 l wrzątku dodać:
g - szczyptę tymianku i kurkumy,
sł - kość wołową.
Gotować około godziny, a potem dodać:
sł - 3 pokrojone marchewki,
sł - pokrojoną pietruszkę,
o - 2 pokrojone cebule,
o - 3 posiekane ząbki czosnku,
o - 1/2 łyżeczki imbiru,
o - szczyptę pieprzu cayenne,
sn - łyżeczkę przyprawy ziołowej,
sn - sól morską jodowaną do smaku,
k - garść posiekanej zielonej pietruszki i koperku,
k - około 1/2 kg pokrojonej botwinki.
Gotować ok. 40 min.
k - podprawić mąką pszenną (1-2 łyżki) rozmieszaną w zimnej wodzie,
k - dosmakować cytryną (1-2 łyżeczki),
g - uzupełnić zupę wrzątkiem, dodać:
g - szczyptę majeranku,
sł - łyżkę masła, gdy zupa była gotowana bez kości.
...

...
Przepis pochodzi z książki "Filozofia zdrowia" A.Ciesielskiej.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

06:47, ivka76 , Zupy
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 26 lipca 2010

To jeden ze starych przepisów rodzinnych, który nieco zmieniony znalazłam ostatnio w książce o ziołach. Dodatkowo przerobiłam go zgodnie z zasadami kuchni Pięciu Przemian i otrzymałam przepyszny dodatek do mięs, wędlin i pieczonych ziemniaków.
Przepis dodaję do akcji "Kulinarne perły z lamusa", "Co na grilla?", "Smacznie i pomidorowo".

...

.

...
Musztarda pomidorowa
k - 20 dużych bardzo dojrzałych pomidorów,
k - szklanka octu winnego dobrej jakości,
g - 1-2 łyżeczki kurkumy,
sł - 15 dag nierafinowanego cukru trzcinowego,
sł - 1/2 łyżeczki cynamonu,
o - 1 duża cebula pokrojona w drobną kosteczkę,
o - 1/4 łyżeczki bardzo drobno zmielonego czarnego pieprzu,
o - 2-3 ziarenka ziela angielskiego drobno zmielone,
o - 1/4 łyżeczki ostrej papryki,
o - szczypta gałki muszkatołowej,
o - szczypta imbiru,
o - 2 łyżki ostrej musztardy (u mnie rosyjska firmy Kamis),
sn - sól morska jodowana do smaku.
Pomidory obrać ze skórki, pokroić i rozgotować. Dodać ocet winny, kurkumę, cukier, cebulę i przyprawy. Gotować do zupełnej miękkości cebuli. Następnie całość zmiksować na gładką masę i przestudzić. Dodać musztardę, dokładnie wymieszać i posolić do smaku. Wymieszać i przełożyć do słoiczków.
...

...
Przepis oryginalny pochodzi z książki "Zioła i przyprawy mojej kuchni" B.Markuzy-Bireckiej.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

czwartek, 22 lipca 2010

Dziś propozycja śniadaniowa, doskonała na malinowy sezon, który teraz jest w pełni.
Koniecznie wypróbujcie, a zobaczycie na jak długo dostarczy Wam energii ten prosty posiłek.
Przepis dodaję do akcji "Na zdrowie! Maliny!".

...


...
Płatki owsiane z malinami
o - 1 szklankę płatków owsianych wyprażyć na suchej patelni i zalać na noc wodą źródlaną.
Następnego dnia:
sn - do płatków dodać szczyptę soli morskiej jodowanej,
k - 1 łyżkę soku z cytryny,
g - 1 szklankę gorącej wody źródlanej,
sł - dodać 2 łyżki wiórków kokosowych,
sł - 1 łyżkę miodu,
sł - 1 szklankę malin.
Wymieszać i gotowe.
...

...
Przepis pochodzi z książki "Jedz i żyj zgodnie z porami roku" B.Cyran.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

środa, 21 lipca 2010
Teorii smaków ciąg dalszy

Smaki niosą informacje

Zbyt dużo danego smaku w naszym jedzeniu może zaszkodzić, dlatego warto wiedzieć, co takie nadmiary mogą spowodować oraz kiedy ich używanie jest wręcz zabronione:

- smaku kwaśnego nie wolno używać przy każdej formie stagnacji, uczuciu sytości i pełności, stwardnieniu rozsianym, zaniku mięśni, zapaleniu żołądka;

- smak gorzki zabroniony jest przy braku soków w organizmie, niedoborze krwi, osteoporozie;

- smak słodki (zwłaszcza pod postacią słodyczy i białego rafinowanego cukru) szkodzi przy nadwadze, problemach z nadmiarem śluzu i wilgoci, obrzękach różnego pochodzenia;

- smak ostry przeszkadza przy ogólnym wyczerpaniu organizmu, skurczach, epilepsji, zapaleniach oczu, zapaleniu spojówek, jaskrze;

- smak słony szkodzi przy zbyt wysokim ciśnieniu, alkoholizmie (alkoholikom zabrania się spożywania soli nie zabraniając picia alkoholu; dzieje się tak, gdyż alkohol wydala z organizmu nadmiar substancji słonych, więc gdy stosuje się dietę bezsolną mija ochota na alkohol.

...


...

Pragnienie jakiegoś smaku oznacza pustkę lub słabość w danym elemencie naszego organizmu. Jeśli ktoś nie lubi jakiegoś smaku oznacza to, że osiągnął pełnię w danym elemencie. I tak jeżeli łakniemy czegoś słodkiego, oznacza to słabość lub pustkę w elemencie Ziemi, czyli jest to związane z żołądkiem i/lub śledzioną i/lub trzustką. Dobrym przykładem pożądania danych smaków są popularne „ciążowe zachcianki” – kiedy np. kobieta w ciąży ma ochotę na coś kwaśnego, oznacza to, że osłabiona jest wątroba i krew. Często zdarza się, że pożądamy kawy (smak gorzki przyporządkowany elementowi Ognia), może to oznaczać osłabione serce. Takie informacje należy jednak traktować wyłącznie jako wskazówkę na co należy zwrócić uwagę, nie wolno tego traktować jako diagnozę schorzenia któregoś z naszych narządów wewnętrznych. Może tylko stwierdzić, że dany smak niesie ze sobą określone informacje, czyli jest smakiem informacyjnym. Tylko doświadczony lekarz TMC, bazując na niezwykle dokładnym wywiadzie może postawić właściwą diagnozę i poprawnie ocenić stan badanego organizmu.

Bardzo istotne jest rozróżnianie pomiędzy smakiem informacyjnym i smakiem terapeutycznym. Przytoczone powyżej pragnienie czegoś słodkiego może oznaczać, że śledziona jest w stanie pustki. Jednak nie należy tego faktu pochopnie diagnozować, ale tylko użyć jako pewnej wskazówki. Aby móc wprowadzić terapię konieczne jest wprowadzenie dokładniejszych wyjaśnień. Niestety istnieje wiele bardzo uproszczonych opinii, np. że smak gorzki należy stosować do chorób serca, takie rozumowanie jest jednak wielkim nieporozumieniem. Pierwsze terapeutyczne zastosowanie smaku jest związane z poszczególnymi kierunkami ruchu energii Pięciu Przemian i tak:

- Drzewo – terapeutyczny smak słodki – odpowiada wiośnie, ruchowi wznoszącemu; wzmacnia Chi, podnosi energię, ożywia, jest niezwykle ważny dla wątroby;

- Metal – terapeutyczny smak gorzki – odpowiada ruchowi energii w dół, który jest charakterystyczny dla jesieni, podczas której Chi liści jest odciągane od drzew i liście opadają; ściąga energię i kieruje ją w dół; jest związany z płucami i jelitem grubym; smak ten jest zalecany dla ludzi jedzących dużo mięsa, mających w organizmie nadmiar gorąca, ponieważ wyprowadza je z ciała, np. poprzez wzmożone wydalanie moczu; stosując ten smak trzeba jednak uważać na osoby z niskim ciśnieniem krwi, ponieważ swe ochładzające właściwości obniża poziom energii w organizmie; smak ten może też być niebezpieczny dla nerek osób, które stosują dietę surową i nie jedzą mięsa;

- Ogień – terapeutyczny smak ostry – w swej naturze to bardzo mocny smak, energetyczny i ekspansywny; odpowiada największej ekspansji energii w roku w lecie; wspomaga krwioobieg i działanie serca; jest bardzo ważny dla wegetarian i ludzi stosujących surową dietę;

- Woda – terapeutyczny smak kwaśny (cierpki) – odpowiada kierunkowi ruchu charakterystycznemu dla zimy; używa się go w niewielkich ilościach; smak ten skutecznie leczy mimowolne oddawanie moczu i upławy u kobiet, działa ściągająco na podbrzusze;

- Ziemia – smak terapeutyczny słony – jest bardzo trudny do zrozumienia, gdyż zawiera w sobie dwie przeciwstawne cechy – składa się z ognia i z wody.

Podczas codziennego gotowania używamy smaków informacyjnych, czyli:

- smak kwaśny dla Drzewa,

- gorzki dla Ognia,

- słodki dla Ziemi,

- ostry dla Metalu,

- słony dla Wody.

Powinno się je stosować zgodnie z cyklem odżywczym Pięciu Elementów, tj. kwaśny-gorzki-słodki-ostry-słony (a po nim znów kwaśny itd.). W takiej kolejności dodajemy je również do przygotowywanych potraw, gdyż istotne jest tutaj przekazywanie informacji niesionych przez smaki. Wszystko jedno, w którym momencie rozpoczynamy cykl, ważna jest jego właściwa kolejność. Ostatni dodany do potrawy składnik decyduje o skierowaniu energii danego posiłku do konkretnego narządu. Jeśli np. chcemy wpłynąć na żołądek lub śledzionę poprzestaniemy właśnie na smaku słodkim (elemencie Ziemi). Czas gotowania przed wprowadzeniem do potrawy kolejnego smaku powinien wynosić około 2-3 minuty.

Gotowanie według cyklu odżywczego Pięciu Elementów to harmonizowanie potraw, które stają się dzięki temu bardziej przyswajalne. Trzeba unikać przeskakiwania smaku, a jeśli nam się to zdarzy to powinniśmy wrócić do elementu sprzed pominięcia, dodać jego szczyptę ponownie i właściwie uzupełnić cykl.

Kuchnia Pięciu Przemian jest kuchnią magiczną i niezwykle kreatywną, a konieczność korzystania ze wszystkich pięciu smaków wielokrotnie zaskakuje niezwykłym i nieznanym wcześniej doznaniem smakowym. Warto sięgać po przepisy komponowane właśnie według zasad tej kuchni. Zwłaszcza polecam receptury na dania dobrze nam znane, w których KPP odkryje swoje tajemnice.

Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z KPP, radzę zacząć od napojów – kawy gotowanej z przyprawami lub bez, samodzielnie komponowanych herbatek ziołowych, czy wreszcie kompotów domowej roboty, które zaskoczą Was połączeniem soków owocowych i aromatem ziół. Właśnie do tych ostatnich napojów szczególnie Was namawiam, zwracając jednocześnie uwagę na fakt, że latem są one dla naszych organizmów najkorzystniejsze, skutecznie nawilżają i ochładzają (bez konieczności lodówkowego ich schładzania).

...

Wykorzystane we wpisie zdjęcie przypraw pochodzi z tej strony.

wtorek, 20 lipca 2010
Smaki w kuchni Pięciu Przemian

Dostaję bardzo wiele maili dotyczących roli smaków w gotowaniu zgodnym z filozofią Pięciu Przemian. Postanowiłam więc zebrać wszelkie istotne informacje w jeden artykuł.
W razie jakichkolwiek pytań - piszcie i/lub komentujcie.

...
Podczas przygotowywania nawet najprostszych posiłków, doznania smakowe mają dla nas kluczowe znaczenie. Wielokrotnie smakujemy potrawę, zanim ostatecznie uznamy, że jest gotowa do podania. Kuchnia Pięciu Przemian (KPP) pod tym względem nie odbiega od innych kulinarnych schematów; w niej także smaki oraz ich dobór stanowią klucz do niesamowitych odczuć smakowych. Jest jednak pewna odmienność w KPP, której próżno szukać wśród innych tradycji kulinarnych. Chodzi mianowicie o fakt, iż w KPP zawsze występuje wszystkie pięć smaków, czyli kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony, dodawanych zawsze w niezmiennej kolejności. Wszystko jedno czy przygotowujemy ziemniaki z wody czy też szarlotkę – w każdej z tych potraw znajdziemy komplet pięciu smaków!

Na rzecz klasyfikacji smakowej produktów spożywczych, z których gotujemy nasze posiłki, zostały stworzone tabele przynależności smakowej. Korzystanie z nich jest bardzo proste i oszczędza wiele czasu, który musielibyśmy poświęcać na osobistą klasyfikację smakową danego produktu. Oczywiście czasem zdarza się tak, że czegoś w tabeli znaleźć nie możemy. W takiej sytuacji polecam dany produkt spróbować i posmakować go, a samej klasyfikacji dokonać zgodnie z własnymi odczuciami.

Wspomnianych wyżej tabel jest wiele, a poszczególne wersje znacznie od siebie odbiegają. Dlatego też warto trzymać się jednego autora i z jego tabel korzystać w swojej codziennej kulinarnej przygodzie (szczególnie polecam tabele opracowane przez B. Temelie lub tabele autorstwa B. Cyran-Żak).

...


...

Dzieląc produkty żywnościowe zgodnie z ich smakami, pamiętać należy iż

wg Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMC) każdy ze smaków oddziaływuje na inne narządy wewnętrzne człowieka. I tak:

- smak kwaśny to wątroba i woreczek żółciowy,

- smak gorzki to serce i jelito cienkie,

- smak słodki to żołądek, śledziona i trzustka,

- smak ostry to płuca i jelito grube,

- smak słony to nerki i pęcherz moczowy.

W rozważaniach dotyczących smaków istotne jest również to, że niektóre produkty żywnościowe posiadać mogą równocześnie wiele smaków, a tym samym oddziałują na różne narządy. Tak na przykład pszenica oddziałuje na serce, wątrobę i nerki, a marchewka choć przynależy do smaku słodkiego (przemiana Ziemi), to niektóre jej odmiany są gorzkie; podobnie rzecz ma się z jabłkami, które zarówno kwaśne, jak i słodkie itd.

Zdarza się i tak, że nie zawsze można przyporządkować jakiś produkt do danego smaku, kierując się przy tym odczuwanym smakiem. Dzieje się tak na przykład w przypadku owoców morza, ryb oraz wody, które należą do smaku słonego (przemiana Wody), ale przecież niekoniecznie muszą być słone. W takich „niepewnych” sytuacjach niezastąpione są właśnie gotowe tabele przynależności smakowej.

Nie bez przyczyny KPP i TMC tak dużą wagę przywiązują do smaków. Zgodnie z tymi filozofiami, każdy z nich ma pewien konkretny wpływ na organizm, stąd tak ważne jest, aby podczas przygotowywania potraw używać wszystkich pięciu smaków. Smakowa monotonia może prowadzić do choroby, dlatego tak duży nacisk kładzie się na harmonię smakową tego, co spożywamy.

TMC zwraca uwagę, iż smaków używamy po to, aby wywołać w organizmie odpowiednie oddziaływania. Smak, który dodajemy na końcu przygotowywania potrawy decyduje o skierowaniu oddziaływania do danego narządu, np. sól (smak słony) wpłynie na nerki, a ocet (smak kwaśny) na wątrobę. Jeśli natomiast chcielibyśmy wzmocnić żołądek lub śledzionę, musimy na koniec gotowania dodać coś ze smaku słodkiego.

Wpływ poszczególnych smaków na nasz organizm

- smak kwaśny (k) – ma działanie ściągające, pomaga zachować płyny w organizmie, odprowadza i wydala; czasem mówi się, że smak kwaśny „zasznurowuje” organizm; jednak zbyt dużo kwaśnego może powodować stagnację; większość produktów kwaśnych ma ochładzające działanie; jednym z nielicznych produktów kwaśnych o właściwościach ogrzewających jest ocet, który dodatkowo wspomaga nasz krwioobieg; warto również wiedzieć, że nadmiar smaku kwaśnego osłabia wątrobę; wg TMC silnemu poceniu można zapobiegać właśnie używając smaku kwaśnego, np. soku z cytryny, który ściąga i zamyka pory; smak ten ważny jest podczas biegunek, gdyż pomaga zatrzymać płyny w organizmie; ochota na kwaśne jedzenie w czasie ciąży spowodowana jest niedokrwieniem wątroby;

- smak gorzki (g) – ma działanie odprowadzające, wysuszające, odnawiające, obniżające, uspokajające; zapobiega zapaleniom, wstrzymuje odpływ krwi; zazwyczaj ma działanie ochładzające aż do zimnego; zbyt dużo goryczy osłabia serce; smak ten ułatwia trawienie i obniża gorączkę; terapią opartą na gorzki smaku (np. gotowaną przez chwilę kawą) działamy w przypadku gromadzenia się wilgoci w ciele;

- smak słodki (sł) – odżywia, wzmacnia, harmonizuje, dodaje energii, odpręża, na krótki czas przeciwdziała stagnacji; jest najważniejszym smaki dla terapii zdrowotnych; negatywną cechą tego smaku jest to, iż nawilża i powoduje ospałość; warto podkreślić, że smak słodki to nie tylko czekolada i słodycze, ale przede wszystkim całe bogactwo jarzyn i zbóż; nadmiar smaku słodkiego osłabia śledzionę; smak słodki udrażnia wątrobę, co pobudza serce; słodycz harmonizuje ciało i umysł;

- smak ostry (o) – ma działanie bardzo rozpraszające, ocieplające, rozluźniające, rozszerzające, przerywające stagnację; otwiera, rozdziela, powoduje wydzielanie potu; rozgrzewa i otwiera pory; poprawia ukrwienie; przez ostry smak gorączka może zostać odprowadzona z ciała po wypoceniu się; smak ten stosuje się w wypadkach zastojów i nudności (np. przy zaleganiu jedzenia  w żołądku); stagnację tę przełamuje podana gorąca woda z imbirem; wiele produktów w tym smaku jest ciepłych energetycznie, aż po gorące (większość przypraw); wyjątek stanowią mięta pieprzowa i eukaliptus, które przynależą do smaku ostrego, a mają działanie ochładzające; nadmiar tego smaku osłabia płuca;

- smak słony (sn) – ma działanie zmiękczające, odżywcze i odprowadzające; oddziaływanie tego smaku jest bardzo złożone, gdyż z jednej strony działa wysuszająco, a z drugiej nawilżająco (zawiera informację związaną z elementem Wody, a nerki mają właściwości zarówno ognia, jak i wody); zbyt dużo tego smaku osłabia nerki, gdyż energia opada w dół; prawie wszystkie produkty o tym smaku (oprócz ryb i owoców morza) są ochładzające aż po zimne; smak ten może być zastosowany do wyeliminowania zaparć wywołanych gorącem.

c.d.n.

...

Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony

poniedziałek, 19 lipca 2010

Kolejny bardzo letni kompot zaskakujący smakiem i delikatnie "gryzący" w język za sprawą dodatku świeżego imbiru.
Przepis dodaję do akcji "Napoje i drinki na lato".

...


...
Kompot czereśniowo-brzoskwiniowy ze świeżym imbirem
g – 1,5 – 2 litry wrzątku (dobrze jest gotować kompoty na wodzie źródlanej) trzymać na najmniejszym ogniu i dodawać:

g – szczyptę tymianku (taką na dwa palce, czyli tyle ile ziół zmieści się między palcem wskazującym a kciukiem),

sł – 2 duże bardzo dojrzałe brzoskwinie, wcześniej umyte, pozbawione pestek i podzielone na ćwiartki,

sł – 1 płaską łyżeczkę lukrecji,

o – 2-3 cm świeżego korzenia imbiru obranego ze skórki i pokrojonego na grube słupki,

sn – uzupełnić wygotowującą się wodę świeżą chłodną wodą,

k – ok. 30-40 dag bardzo dojrzałych czereśni, wcześniej umytych i odszypułkowanych.

Wszystko zamieszać drewnianą łyżką i gotować na małym ogniu ok. 20 minut bez przykrycia. Po tym czasie garnek przykryć pokrywką i zostawić tak do całkowitego wystygnięcia. Kompot przecedzić przez sito do naczynia.
...

...
Przepis jest mojego autorstwa.

piątek, 16 lipca 2010

W tak upalne dni z jakimi mamy do czynienia ostatnio, kiedy to temperatura w cieniu przekracza 30 stopni, szukamy ochłodzenia. Najczęściej kończy to wyborem napojów lodowato zimnych lub z dodatkiem kostek lodu lub też samych lodów.
Kuchnia Pięciu Przemian proponuje inne sposoby na naturalne ochładzanie organizmu, wykorzystując przy tym energetyczne właściwości poszczególnych produktów żywieniowych. Wg tego podziału wszelkie produkty dzielimy na: zimne, chłodne, neutralne, ciepłe i gorące.
Surówka, na którą podaję dziś przepis składa się właśnie z produktów o naturze chłodnej lub zimnej, stąd świetnie pomaga nam się ochłodzić w zupełnie naturalny sposób.

Przepis dodaję do akcji "Smacznie i pomidorowo".

...


...
Rzodkiewkowo-pomidorowo-ogórkowa surówka obiadowa
k - jedno opakowanie serka wiejskiego gruboziarnistego (u mnie serek firmy Piątnica) odsączonego z nadmiaru serwatki,
g - 1/2 łyżeczki kurkumy,
g - słodka mielona papryka do smaku,
sł - 1 duży ogórek obrany, pozbawiony pestek i pokrojony w grubą kostkę,
sł - 1/2 płaskiej łyżeczki nierafinowanego cukru trzcinowego,
o - pęczek rzodkiewek umytych i pokrojonych w grubą kostkę,
o - ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę,
o - świeżo zmielony czarny pieprz,
sn - sól morska jodowana,
k - 1 duży pomidor lub 2 mniejsze, obrane ze skórki, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w grubą kostkę.
Wszystkie składniki wymieszać wg podanej kolejności i odstawić na ok. 15 min.
...

...
Przepis jest mojego autorstwa.

czwartek, 15 lipca 2010

Dziś kolejny przepis na rewelacyjny dodatek do potraw wszelakich. Sama jeszcze nie miałam okazji go wypróbować, ale stosowałam ten ocet z powodzeniem podczas tegorocznego urlopu.
Jest niezwykle aromatyczny i warto zrobić go właśnie teraz, kiedy jest bogactwo świeżych ziół, a za oknem grzeje słonko.

...
Ocet ziołowy
przygotować w równych ilościach listki:
k - melisy,
g - bazylii,
g - rozmarynu,
g - kwiatu lawendy (nie mogę odnaleźć właściwej klasyfikacji smakowej lawendy, więc pokierowałam się własnymi odczuciami - wg mnie należy ona do smaku kwaśnego),
sł - estragonu;
poza tym potrzeba:
o - ząbek czosnku,
o - szczyptę kwiatu muszkatołowego,
sn - 2-3 grudki gruboziarnistej soli morskiej jodowanej,
k - kilka suszonych skórek pomarańczowych i cytrynowych,
g - 1 liść laurowy,
sł - kawałek kory cynamonowej,
o - kilkanaście ziaren rozgniecionego czarnego pieprzu.
Wszystkie składniki umieścić w dużym słoju i zalać octem (6%) w takiej ilości, aby wszystkie składniki były pokryte.
Słój przykryć papierem i obwiązać, aby powstało papierowe wieczko. Papier nakłuć w kilku miejscach szpilką i postawić w nasłonecznionym miejscu na 14 dni.
Po tym czasie ocet przefiltrować przez bibułę i przelać do szczelnie zamykanych butelek, najlepiej z zakrętkami lub korkami.
...

...
Przepis oryginalny pochodzi z książki Zioła i przyprawy mojej kuchni B. Markuzy-Bienieckiej, a jego modyfikacja zgodna z PP jest mojego autorstwa.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

środa, 14 lipca 2010

Przepyszna propozycja na obiad, ale wymagająca uruchomienia piekarnika na dłuższą chwilę, co przy panujących upałach nie zawsze może być korzystne dla temperatury panującej w domu.
Ziemniaki są pieczone tak, jak je natura stworzyła, czyli razem ze skórkami. Garnek rzymski jest tutaj niezastąpiony, chociaż nie jest niezbędny - można go zastąpić zwykłym naczyniem żaroodpornym.

...
Pieczone ziemniaki z jogurtową surówką
sł - ok. 12 szt. dużych młodych ziemniaków, porządnie wyszorowanych i osuszonych papierowym ręcznikiem, poukładać na paskach folii aluminiowej; każdego ziemniaka posmarować:
sł - olejem z pestek winogron,
a następnie szczelnie owinąć folią. Poukładać w naczyniu do zapieknia i wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180st. Piec ok. 60 min, sprawdzając długą wykałaczką stopień zmiękczenia ziemniaków tak, aby nie były zbyt miękkie.
...
W międzyczasie przygotować jogurtową surówkę:
k - 2-3 łyżki dobrej jakości jogurtu greckiego (u mnie tym razem z firmy Bakoma),
g - 1/2 łyżeczki kurkumy,
g - 1/2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki,
sł - 1 średniej wielkości ogórek obrany ze skórki, pokrojony na cztery długie ćwiartki, z których trzeba usunąć pestki; tak przygotowanego ogórka należy pokroić w średnio grubą kostkę,
sł - 1 płaska łyżeczka nierafinowanego cukru trzcinowego,
o - 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę,
o - świeżo zmielony czarny pieprz,
sn - sól morska jodowana,
k - 1 średniej wielkości pomidor obrany ze skórki, pozbawiony gniazd nasiennych i pokrojony w średnio grubą kostkę.
Wszystkie składniki porządnie wymieszać i odstawić do lodówki.
...
Kiedy ziemniaki są już gotowe, należy przeciąć je na pół i przez chwilę pozwolić im odparować i lekko przestygnąć. Przygotowaną surówkę wkładać między połówki ziemniaków i gotowe.
UWAGA! U nas dodatkiem była kiełbaska upieczona na patelni grillowej. Polecam takie właśnie połączenie.
...


...
Przepis jest mojego autorstwa.

wtorek, 13 lipca 2010

Orzeźwiających i zdrowych napojów na upalne dni nigdy za wiele. Eksperymentuję więc ze smakami, szukając połączeń idealnych. Dzisiejszy napój jest ciekawym miksem mięty, imbiru, pomarańczy i maliny. Nie wymaga schładzania w lodówce, gdyż dodatek mięty wystarczająco ochładza, kiedy sam napój ma temperaturę pokojową.
Przepis dodaję do akcji "Napoje i drinki na lato".

...
Miętowe orzeźwienie
g - 1 1/2 - 2 l wrzątku,
sł - płaska łyżeczka lukrecji,
o - 1 saszetka dobrej jakości mięty (u mnie z Herbapolu); zioło należy wysypać z papierowego opakowania,
o - 2 cm kawałek świeżego korzenia imbiru, obrany i pokrojony na grube słupki,
sn - woda źródlana do uzupełnienia tego, co się wygotowało,
k - 1 saszetka dobrej jakości herbaty owocowej (u mnie malinowo-żurawinowa z Herbapolu); herbatkę należy wysypać z papierowego opakowania,
k - 1/2 pomarańczy obranej ze skórki, podzielonej na cząstki, a cząstki pokrojone na połówki.
Po dodaniu wszystkich składników, całość gotować jeszcze ok. 5-10 min.
...

...
Przepis jest mojego autorstwa.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

 
1 , 2