piątek, 10 grudnia 2010

Co prawda teraz nie pora na kalafiora, ale danie jest tak pyszne, że warto czasem z nim złamać sezonowość zjadanych produktów. Kotleciki wychodzą równie smaczne z kalafiora świeżego, jak i mrożonego.
Polecam wypróbować... Niekoniecznie przed świętami :)

...
Kalafiorowe kotleciki
g - w dużym garnku zagotować wodę w ilości odpowiedniej do rozmiarów kalafiora,
g - wsypać 1/2 łyżeczki kurkumy, zamieszać,
sł - dodać 1/4 łyżeczki mielonego kminku, zamieszać,
o - włożyć umytego kalafiora i doprowadzić do wrzenia, po czym dodać:
sn - kopiastą łyżeczkę soli morskiej jodowanej.
Gotować do miękkości kalafiora. Następnie odcedzić go i pozwolić mu odparować (najlepiej na durszlaku). Rozgnieść go widelcem (nie miksować na gładką papkę) i pozostawić do przestygnięcia.
...
W międzyczasie przygotować pozostałe składniki:
sł - na patelni rozgrzać 1-2 łyżki oleju z pestek winogron,
o - wrzucić 1 średnią cebulę obraną i pokrojoną w kosteczkę; przesmażyć do miękkości.
...
o - do przestygniętego kalafiora dodać:
sn - 1/2 łyżeczki soli morskiej jodowanej,
k - 1-2 łyżki bułki tartej,
g - 1/2 łyżeczki kurkumy,
sł - przesmażoną cebulkę,
sł - 1 całe jajko,
sł - 1/2 dużej czerwonej papryki pokrojonej w kosteczkę,
o - świeżo zmielony czarny pieprz,
o - szczyptę imbiru.
Całość wymieszać na jednolitą masę i formować kotleciki; obtaczać je w bułce tartej, a następnie smażyć na oleju.
Podawać z dowolnymi dodatkami.
...

...
Przepis oryginalny znalazłam tutaj, a jego modyfikacja zgodna z PP jest mojego autorstwa.

wtorek, 30 listopada 2010

Tym razem potrawa niezwykle harmonijna smakowo, świetna jako II śniadanie w środku dnia lub też jako I danie obiadowe. Polecam "pokombinować" z jej składnikami - za każdym razem odkryjecie nowe oblicze tej zupy.
...
Zupa ziemniaczana
sł - na patelni podgrzać olej z pestek winogron, po czym dodać:
o - cebulę pokrojoną w kosteczkę i/lub kawałek białej części pora skrojonego w piórka; smażyć przez chwilę, aż staną się lekko słodkawe - w ten sposób wracamy do elementu Ziemi, czyli smaku słodkiego,
sł - dodajemy pokrojoną w półplasterki marchewkę, ziemniaki krojone w kostkę, koper włoski,
o - 1/4 łyżeczki imbiru,
o - świeżo zmielony czarny pieprz,
sn - sól morską jodowaną,
sn - bulion warzywny bio rozpuszczony w 500ml wody źródlanej,
k - puszkę pomidorów pokrojonych na połówki,
g - 500ml wrzątku,
sł - ok. 1/2 kg wołowiny pokrojonej w niewielkie kawałki,
o - całą obraną cebulę poprzetykaną goździkami,
sn - sól morską jodowaną do smaku,
k - 1-2 łyżeczki soku z cytryny,
g - 3-4 łyżki czerwonego wina.
Po każdym dodaniu składnika koniecznie wszystko zamieszać i pogotować 2-3 minuty. Całość gotować do miękkości warzyw i mięsa.
...

...
Przepis pochodzi z wykładów Iny Diolosy w ramach Dietetyki wg TMC.

14:02, ivka76 , Zupy
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 29 listopada 2010

Dziś pożywne śniadanie, które jest odpowiednie nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. Wygląda na to, że zima rozszalała się na dobre, więc poranne rozgrzewanie się jest po prostu niezbędne. W tym czasie unikamy potraw o naturze wychładzającej - zwłaszcza mleka, jogurtów oraz surowych warzyw i owoców.
...
Kasza jaglana z jabłkiem
g - 1 1/2 szklanki wody źródlanej doprowadzić do wrzenia i dodać:
sł - 1/4 szklanki kaszy jaglanej, wymieszać, dodać:
sł - 1 łyżeczkę sklarowanego masła, wymieszać i dodać:
o - 1/2 plasterka świeżego korzenia imbiru, wymieszać i dodać:
sn - szczyptę soli morskiej jodowanej.
Całość wymieszać i gotować na małym ogniu ok.15 minut, mieszając od czasu do czasu.
k - na wierzchu ułożyć obrane i pokrojone w plasterki jabłko, oprószone szczyptą:
g - kakao
sł - i cynamonem.
Przykryć naczynie i gotować na małym ogniu jeszcze ok.5-10 minut. Odstawić z ognia i dodać:
sł - 2 łyżeczki wymieszanych i zmielonych ziaren siemiania lnianego, słonecznika i dyni, lekko wymieszać i gotowe.
...

...
Przepis oryginalny pochodzi z książki Odżywiaj dziecko w zgodzie z naturą
Wykorzystane we wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony. B.Żak-Cyran, a jego kosmetyczna modyfikacja zgodna z PP jest mojego autorstwa.

niedziela, 31 października 2010

Żurawina jest na naszym stole przez cały rok i to w różnej postaci. Jednak najbardziej smakuje jesienią, zwłaszcza jak za oknami zaczyna się czas ponury i zimny.
Dla nas dzień bez słodkiego podwieczorku, to dzień stracony, ale słodkość ta musi być własnej roboty. Tym razem niezwykle proste i smaczne połączenie, idealne właśnie na jesienny czas - słodkie ciasto muffinkowe i rewelacyjna suszona żurawina.

...
Muffinki z żurawiną
składniki suche:
k - 150g mąki pszennej chlebowej typ 850,
k - 150g mąki pszennej razowa typ 1850,
g - 1/2 płaskiej łyżeczki kurkumy,
sł - 80g nierafinowanego cukru trzcinowego
o - 1/4 łyżeczki imbiru,
sn - 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
sn - 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej.
Wymieszać.
...
składniki mokre:
sł - 1 duże roztrzepane jajko,
sł - 180 ml mleka,
sł - 120 ml oleju.
Wymieszać i niedokładnie połączyć ze składnikami suchymi, po czym dodać:
k - 150g suszonej żurawiny dobrej jakości.
Szybko wymieszać i nakładać do foremek na muffinki.
Piec w temp. 190st. przez 30 minut. Z foremek wyjmować po 5 minutach od zakończenia pieczenia.
...



...
Przepis oryginalny znalazłam na tej stronie, a jego modyfikacje zgodne z PP są mojego autorstwa.

wtorek, 26 października 2010
Z wizytą u Ziemianina

Jechałam od maja i wreszcie dojechałam! Nie powiem, że mam blisko, ale miejsce tak uroczo położone, że warto te trzy godzinki w samochodzie spędzić.
Linie niedaleko Poznania to wioseczka, gdzie mieliśmy spędzić cały ostatni weekend. Niestety pobyt nasz się nieco skrócił, ale i tak warto było pojechać, poznać, posłuchać, zobaczyć...

...
Gościliśmy u Szanownego Ziemianina i Jego Małżonki. Mieliśmy okazję raczyć się serami wychodzącymi spod ręki Ziemianina, wyborną kwaśnicą, przepysznymi sałatkami, a nawet szczupakiem w boczku. O fotkach prawie zupełnie zapomniałam, ale przynajmniej tę ostatnią potrawę możecie zobaczyć u Ziemianina.
Wieczór okraszały nam smakiem nalewki własnej roboty, bogate w smak i aromat. Poezja...

...
Zdjęcia mieliśmy robić dnia następnego, ale wówczas okazało się, że trzeba wracać, bo Syncio nasz zaczął być chory. Na pocieszenie mamy zaledwie kilka fotek... Ale co tam... Następnym razem zrobimy więcej...
...

...

...

...
Najważniejsze, że udało się poznać wirtualnych do tej pory Ludzi, którzy cenią prawdziwe polskie jadło i odpowiednio przyrządzić je potrafią.
Nasz Szymciu pierwszy raz w życiu zasiadł na koniu i ciężko go było z niego zdjąć...

...

...
Mości Ziemianinie, za gościnę dziękujemy, za czas spędzony z nami dziękujemy, za piękne opowieści dziękujemy...
Ziemianinowa Małżonko dziękujemy za otworzenie przed nami Waszego domu, za przepyszne specjały kuchni Waszej i za pachnącą cudnie kawę...
Dziękujemy, ale uważajcie, bo obiecujemy wrócić... Na dłużej...

czwartek, 21 października 2010

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, dający nam energię na wszelkie codzienne działania. Niestety coraz częściej o tym zapominamy, bądź też ulegamy modom na śniadania zimne, gdzie główną rolę odgrywa jogurt z lodówki połączony z muesli lub płatkami. Jeśli mamy w zwyczaju zaczynać dzień od takiego śniadania lub też od zwyczajnych kanapek, to czym prędzej ten nawyk zmieńmy. Jesień i coraz chłodniejsze poranki w naturalny sposób skłaniają do zjedzenia na "dzień dobry" czegoś pożywnego i ciepłego. Taką właśnie propozycję mam dla Was dzisiaj.
...
Kasza kukurydziana z owocami
sn - 2 1/2 litra wody źródlanej,
k - 2-4 kwaśne jabłka średniej wielkości,
g - doprowadzamy wszystko do wrzenia,
g - dodajemy 6-7 suszonych śliwek,
sł - 4 szklanki kaszy kukurydzianej,
sł - 1/3 - 1/2 szklanki rodzynek,
sł - 1/4 szklanki suszonych moreli (można również dodać daktyle i/lub figi).
Gotować, co jakiś czas mieszając, aż woda wsiąknie w kaszę. Zawinąć w koc na ok. 15-20min lub wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni.
Moje uwagi: przepis jest podany na naprawdę sporą ilość, więc na początek warto zmniejszyć go o połowę; dobrze jest przygotować potrawę wieczorem, a rano tylko odgrzać na patelni z odrobiną masła.
...

...
Przepis pochodzi z książki Kuchnia wg Pięciu Przemian A.Bielińskiej.
Wykorzystane we wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

piątek, 08 października 2010
Kuracje zbożowe

Jesień – podobnie jak wiosna – to idealny czas na zastosowanie kuracji zbożowych. Właśnie ten konkretny czas jest dla organizmu naturalną porą „przestrajania się” na odmienny sposób odżywiania. Warto spróbować takiej kuracji zbożowej chociaż przez dni - gwarantuję, że efekty Was zadziwią!
...

...
Kuracje zbożowe polegają na spożywaniu przez pewien okres (3-6-9-12-14 dni) tylko jednego rodzaju pełnoziarnistego zboża, gotowanego bez żadnych innych dodatków – ewentualnie z niewielką ilością soli dla osób z niskim ciśnieniem krwi. Kuracje takie pomagają usunąć nadmiar pewnej jakości – głównie chodzi tutaj o nadmiar wilgoci – która nagromadziła się podczas stosowania zwyczajowej diety związanej z warunkami klimatycznymi danej pory roku. Tak więc jesienią dążymy do usunięcia nadmiaru zimnej wilgoci zgromadzonej przez stosowanie ochładzającej i odświeżającej diety letniej, natomiast wiosną usuwamy nadmiar gorącej wilgoci zgromadzonej przez stosowanie ogrzewającej i wzmacniającej diety zimowej.
...
Kuracje służą więc przede wszystkim eliminacji, dlatego też nie stosuje się ich u osób potrzebujących przede wszystkim wzmacniania.
...

Kuracji nie stosujemy:

- nigdy u kobiet w ciąży i matek karmiących,

- nigdy u dzieci,

- nigdy u osób z dużym niedoborem Yin,

- zazwyczaj u osób z niedowagą (a przynajmniej nie dłużej niż przez 3 dni),

- zazwyczaj u osób starszych, z poważnymi problemami zdrowotnymi.
...

...
Zboża, na których możemy opierać kuracje:

Ryż
– ma działanie ochładzające; wspomaga wydalanie moczu, usuwa gorącą wilgoć z ciała, a głównie z Dolnego Ogrzewacza; jest pomocny w schorzeniach skóry (egzemy, grzybice, trądzik); trzeba jednak uważać, aby przez długotrwałą kurację ryżem nie wychłodzić zbytnio nerek; jeżeli występują np. problemy ze skórą, a równocześnie niedobór Qi i nie jesteśmy pewni, czy ryż nie byłby za bardzo wychładzający, możemy gotować go z dodatkiem imbiru lub zastosować słodki ryż, który nie jest, aż tak chłodny, a raczej odświeżający i ma działanie wzmacniające.

Pszenica – jej najmocniejsze działanie polega na nawilżaniu i odżywianiu Yin organizmu; głównie oddziałuje na śledzionę, serce i nerki; w dietetyce używa się jej najczęściej przy problemach z sercem; jest wskazana przy suchości w ciele, niedoborze Yin oraz niedoborze krwi, a zakazana przy wilgoci w ciele; usuwa z organizmu toksyczne złogi, gdyż wzmacnia i oczyszcza wątrobę, woreczek żółciowy, serce i układ krążenia oraz jelito cienkie; kuracja pszenicą jest zalecana minimum 9 do 14 dni; przy tej kuracji jedynym napojem pitym rano i wieczorem powinna być herbata ze świeżych liści pietruszki.

Owies – to zboże dla zimnych konstytucji, odżywia i wzmacnia Qi; jest zalecany przy niedoborze Qi i zmęczeniu; jest najlepszym zbożem do wzmocnienia Qi; rozgrzewa, więc jest wskazany przy niedoborze Yang; wskazany przy zimnych stopach i braku entuzjazmu.

Kasza jaglana – jest ochładzająca (nawet bardziej niż ryż); nie działa tak mocno na nerki jak ryż, ale na Środkowy Ogrzewacz; zalecana jest wtedy, gdy w żołądku jest zbyt dużo ognia (dla ludzi o wilczym głodzie, którzy są zawsze głodni, mają czerwone usta, nie tyją mimo, że dużo jedzą) oraz zbyt dużo kwasów w organizmie (np. zgaga); jest dobra dla osób jedzących dużo mięsa i mających wrzody żołądka; osusza gorący śluz (głównie w Środkowym Ogrzewaczu); wzmacnia układ immunologiczny i regeneruje błony śluzowe; wzmacnia organy kobiece i poprawia funkcjonowanie żeńskich gruczołów płciowych; leczy grzybicę narządów rodnych.

Jęczmień – ma działnie moczopędne, lekko ochładzające; wskazany przy obrzękach, nagromadzeniu wilgoci, osuszaniu wilgoci; jest lekko ochładzający, dlatego u osób z zimną wilgocią trzeba go uprażyć, dodając imbiru i popijać herbatami ogrzewającymi (np. z kopru włoskiego); bardzo dobrze działa na serce.

Zboża, których nie stosuje się w kuracjach:

Żyto – ma działanie podobne do pszenicy; odżywia krew i Yin serca.

Kasza gryczana – nie jest zbożem, ale krzewem; ogrzewa i działa głównie na serce – przeciwdziała śluzowi w kanałach serca; bardzo ogrzewa, więc dobrze jest jeść ją zimą.

Kukurydza – jest zbyt Yin; nie jest przy tym tak bogata jak inne zboża i tam, gdzie jest głównym składnikiem pożywienia, tam występują choroby niedoboru.
...
Warto pamiętać, że zboża jednocześnie oczyszczają, regenerują i odbudowują organizm. Przygotowując kurację trzeba zwrócić uwagę, aby ziarna były dobrze ugotowane. Można je wcześniej namoczyć na noc, co skraca czas ich gotowania. Czasem w przypadku wychłodzenia i uczucia zimna dobrze jest umyte ziarna wyprażyć na suchej patelni, przez cały czas mieszając, aż do uzyskania lekko orzechowego zapachu. Wtedy ziarna należy zalać wodą i gotować do miękkości. Podczas kuracji zbożowej niezwykle ważne jest dokładnie żucie ziaren, aż do jednolitej papkowatej konsystencji.

Wielkość jednorazowej porcji powinna być taka, aby zaspokoić odczuwany głód. Nie ma znaczenia częstotliwość spożywania posiłków – jeśli odczuwamy głód i czujemy, że pokarm jest dobrze trawiony, wówczas możemy jeść częściej, ale tylko ziarna. Najlepiej też nie pić w ciągu dnia, chyba że bardzo tego potrzebujemy.

Pijemy dowolną ilość płynów na czczo i wieczorem, po dłuższej przerwie od ostatniego posiłku. Najlepiej posłuży woda źródlana lub mineralna niegazowana, średnio lub niskozmineralizowana, a także wywary z ziół indywidualnie dobrane do danej osoby i jej stanu zdrowia.

...

Tekst został przygotowany na podst.:

I.Diolosa „Dietetyka wg TMC”
B.Cyran „Jedz i żyj zgodnie z porami roku”

Wykorzystane we wpisie zdjęcia pochodzą z tej i z tej strony.

poniedziałek, 27 września 2010

Sezon dyniowy w pełni - w sklepach i na bazarach można nabyć wiele różnych odmian tego cudnego warzywa. Warto więc próbować i eksperymentować, bo dynia wiele ma twarzy i wiele ma do zaoferowania.
Dziś przepis autorstwa mojej Czytelniczki Małgosi... Wypróbujcie koniecznie!

...
Dyniowe placuszki
sł - utarta  na grubych oczkach dynia - ok. 3-4 szklanki,
sł - 2 jajka,
o - 1/2 łyżeczki imbiru,
o - trochę kardamonu,
o - może być też cynamon
sn - 1/2 łyżeczki soli morskiej jodowanej,
k - mąka pszenna pełnoziarnista typ 1850,
k - łyżeczka proszku do pieczenia,
g - 1/3 łyżeczki kurkumy.
Całość mieszamy drewnianą łyżką, a następnie smażymy małe placuszki na odrobinie oleju.
Podajemy z miodem, nektarem z agawy, ewentualnie dobrym dżemem.
...

...
Przepis jest autorstwa Małgosi.
Wykorzystane we wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.


sobota, 25 września 2010

Koniec lata zawsze kojarzy mi się ze smakiem dojrzałych brzoskwiń i ociekających słodkich sokiem gruszek. Nie przepadam co prawda za brzoskwiniową skórką, ale nauczyłam się ją sprawnie zdejmować, więc mogę do woli delektować się smakiem tych przepysznych owoców.
Dzisiejszy przepis to kwintesencja brzoskwiniowego smaku zatopiona w delikatnej bezie. Idealny deser na koniec lata i pierwsze dni jesieni.

...
Brzoskwinie pod bezową kołderką
sł - 4 duże i bardzo dojrzałe brzoskwinie; obrać ze skórki, pozbawić pestek i przekroić na połówki.
sł - kilka ciasteczek (3-4) owsianych pokruszyć drobno i połączyć z
o - kilkoma kroplami dobrej jakości alkoholu.
Masą ciasteczkową wypełnić miejsca po pestkach i złożyć połówki brzoskwiń w całość. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
...
sł - białka z 3 dużych jajek,
sł - 200-250g nierafinowanego cukru trzcinowego,
o - szczypta imbiru,
sn - szczypta soli.
Białka ubijać na sztywną masę, dodając stopniowo cukier, potem imbir i sól.
...
Słodką pianą szczelnie otulać przygotowane wcześniej brzoskwinie, nadają im kształt wg uznania.
Piec w temp. 180st. przez 15-20 minut, aż do momentu, kiedy beza lekko się zarumieni.
...



...
Przepis oryginalny znalazłam tutaj, a jego modyfikacja zgodna z PP jest mojego autorstwa.

poniedziałek, 20 września 2010

Blog nieco się przykurzył, a to z powodu - po pierwsze słonecznych wakacji (wreszcie z rodziną w pełnym składzie); po drugie - zawirowań związanych z tworzeniem zupełnie nowego projektu (o nim za czas jakiś).
Tym sposobem prawie jesień mnie zastała, a zupełnie umknęło Babie Lato, podczas którego powinniśmy zacząć się wzmacniać i rozgrzewać przed jesienią właśnie. Pewnie z powodu tego umknięcia dopadł mnie i całą rodzinkę siarczysty katar, który odejść nie chce. Z drugiej strony nie ma w tym nic dziwnego - najpierw porządnie się wygrzewaliśmy na chorwackim słonku, podjadając lody i owoce wszelakie, a zupełnie zapominając o KPP. Jednak na urlopie luz kulinarny dozwolony jest! Niestety trzeba go czasem odpłacić katarem... :(
Ale do rzeczy...
Dziś już w jesiennych klimatach - przepis mojej ulubionej autorki, Barbary Temelie. Jesień to dobry czas na warzywa duszone, podpiekane i gotowane, które wzmacniają nasze czi. Korzystajmy więc z tego bogactwa, póki zima nam go nie zabierze.

...
Warzywa w cieście
ciasto:
k - filiżanka mąki pszennej typ 1850,
g - szczypta kakao,
sł - sł - łyżka stołowa mąki z maranty w celu zagęszczenia (można zastąpić mąką kukurydzianą),
o - szczypta zmielonego anyżku,
sn - około filiżanki wody,
sn - szczypta soli morskiej jodowanej.
Składniki wymieszać wg podanej kolejności tak,aby powstało gęste ciasto naleśnikowe.
...
surowe warzywa:
marchew, por, kalarepę, dynię, kalafior i cukinię pokroić w kawałki wygodne do spożycia. Zamoczyć w cieście i smażyć na gorących oleju. Odsączyć na papierowym ręczniku lub bibule.
...

.

...

Przepis pochodzi z książki Odżywianie wg Pięciu Przemian dla matki i dziecka B.Temelie, B.Trebuth.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48