poniedziałek, 27 września 2010

Sezon dyniowy w pełni - w sklepach i na bazarach można nabyć wiele różnych odmian tego cudnego warzywa. Warto więc próbować i eksperymentować, bo dynia wiele ma twarzy i wiele ma do zaoferowania.
Dziś przepis autorstwa mojej Czytelniczki Małgosi... Wypróbujcie koniecznie!

...
Dyniowe placuszki
sł - utarta  na grubych oczkach dynia - ok. 3-4 szklanki,
sł - 2 jajka,
o - 1/2 łyżeczki imbiru,
o - trochę kardamonu,
o - może być też cynamon
sn - 1/2 łyżeczki soli morskiej jodowanej,
k - mąka pszenna pełnoziarnista typ 1850,
k - łyżeczka proszku do pieczenia,
g - 1/3 łyżeczki kurkumy.
Całość mieszamy drewnianą łyżką, a następnie smażymy małe placuszki na odrobinie oleju.
Podajemy z miodem, nektarem z agawy, ewentualnie dobrym dżemem.
...

...
Przepis jest autorstwa Małgosi.
Wykorzystane we wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.


sobota, 25 września 2010

Koniec lata zawsze kojarzy mi się ze smakiem dojrzałych brzoskwiń i ociekających słodkich sokiem gruszek. Nie przepadam co prawda za brzoskwiniową skórką, ale nauczyłam się ją sprawnie zdejmować, więc mogę do woli delektować się smakiem tych przepysznych owoców.
Dzisiejszy przepis to kwintesencja brzoskwiniowego smaku zatopiona w delikatnej bezie. Idealny deser na koniec lata i pierwsze dni jesieni.

...
Brzoskwinie pod bezową kołderką
sł - 4 duże i bardzo dojrzałe brzoskwinie; obrać ze skórki, pozbawić pestek i przekroić na połówki.
sł - kilka ciasteczek (3-4) owsianych pokruszyć drobno i połączyć z
o - kilkoma kroplami dobrej jakości alkoholu.
Masą ciasteczkową wypełnić miejsca po pestkach i złożyć połówki brzoskwiń w całość. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
...
sł - białka z 3 dużych jajek,
sł - 200-250g nierafinowanego cukru trzcinowego,
o - szczypta imbiru,
sn - szczypta soli.
Białka ubijać na sztywną masę, dodając stopniowo cukier, potem imbir i sól.
...
Słodką pianą szczelnie otulać przygotowane wcześniej brzoskwinie, nadają im kształt wg uznania.
Piec w temp. 180st. przez 15-20 minut, aż do momentu, kiedy beza lekko się zarumieni.
...



...
Przepis oryginalny znalazłam tutaj, a jego modyfikacja zgodna z PP jest mojego autorstwa.

poniedziałek, 20 września 2010

Blog nieco się przykurzył, a to z powodu - po pierwsze słonecznych wakacji (wreszcie z rodziną w pełnym składzie); po drugie - zawirowań związanych z tworzeniem zupełnie nowego projektu (o nim za czas jakiś).
Tym sposobem prawie jesień mnie zastała, a zupełnie umknęło Babie Lato, podczas którego powinniśmy zacząć się wzmacniać i rozgrzewać przed jesienią właśnie. Pewnie z powodu tego umknięcia dopadł mnie i całą rodzinkę siarczysty katar, który odejść nie chce. Z drugiej strony nie ma w tym nic dziwnego - najpierw porządnie się wygrzewaliśmy na chorwackim słonku, podjadając lody i owoce wszelakie, a zupełnie zapominając o KPP. Jednak na urlopie luz kulinarny dozwolony jest! Niestety trzeba go czasem odpłacić katarem... :(
Ale do rzeczy...
Dziś już w jesiennych klimatach - przepis mojej ulubionej autorki, Barbary Temelie. Jesień to dobry czas na warzywa duszone, podpiekane i gotowane, które wzmacniają nasze czi. Korzystajmy więc z tego bogactwa, póki zima nam go nie zabierze.

...
Warzywa w cieście
ciasto:
k - filiżanka mąki pszennej typ 1850,
g - szczypta kakao,
sł - sł - łyżka stołowa mąki z maranty w celu zagęszczenia (można zastąpić mąką kukurydzianą),
o - szczypta zmielonego anyżku,
sn - około filiżanki wody,
sn - szczypta soli morskiej jodowanej.
Składniki wymieszać wg podanej kolejności tak,aby powstało gęste ciasto naleśnikowe.
...
surowe warzywa:
marchew, por, kalarepę, dynię, kalafior i cukinię pokroić w kawałki wygodne do spożycia. Zamoczyć w cieście i smażyć na gorących oleju. Odsączyć na papierowym ręczniku lub bibule.
...

.

...

Przepis pochodzi z książki Odżywianie wg Pięciu Przemian dla matki i dziecka B.Temelie, B.Trebuth.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Sezon pomidorowy w pełni, a teraz w czasie późnego lata te właśnie warzywa są dla mniej najsmaczniejsze. Pachnące słońcem i latem idealnie nadają się do zachowania ich na zimę.
Dziś przepis na pomidory w całości w zalewie lekko osolonej. Tak przechowywane świetnie nadają się do sałatek, pizzy, zup, sosów, a także jako samodzielna przekąska.

...
Pomidory w całości
Bardzo dojrzałe, ale twarde i raczej małe pomidory, sparzyć wrzątkiem i obrać ze skórki. Układać dokładnie w szerokich słoikach (idealne są te o pojemności 0,9 l).
Do każdego słoika dodać:
g - 1/2 łyżeczki majeranku,
sł - 1/2 łyżeczki kminku,
o - 1 plasterek cebuli (polecam odmianę czosnkową),
o - listek laurowy,
o - 5 ziarenek ziela angielskiego.
sn - zalać wszystko wrzącą osoloną wodą 1 łyżka soli morskiej jodowanej na litr wody), zakręcić i pasteryzować (u mnie w piekarniku) przez 10 minut od chwili zawrzenia.
...

...
Przepis pochodzi z książki Filozofia zdrowia A.Ciesielskiej.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

wtorek, 17 sierpnia 2010

Lato powoli się kończy, a zgodnie z filozofią kuchni Pięciu Przemian, zaczyna się właśnie czas, kiedy to powinniśmy zacząć wzmacniać się przed nadchodzącą jesienią i późniejszą zimą.
Wiem, wiem... jeszcze słonko mocno grzeje, więc o tym nie myślimy. Jednak, kiedy nagle z dnia na dzień zrobi się chłodniej, to na wzmacnianie się będzie już stanowczo za późno.
W ramach pożegnania lata i związanych z nich kulinarnych szaleństw, proponuję przepyszne ciasto styropian :) Dużo w nim nabiału, więc to naprawdę ostatni dzwonek, aby go wypróbować. Jesienią taka ilość nabiału nie jest wskazana ze względu na swój mocno wychładzający charakter i działnie śluzotwórcze.

...
Styropian
ciasto:
k - 3 szklanki mąki pszennej typ 850,
g - 1 płaska łyżeczka kurkumy,
sł - 5 żółtek,
sł - 25 dag masła,
o - 1/4 łyżeczki imbiru,
sn - 2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Z podanych składników zagnieść ciasto (ja tradycyjnie robię to w maszynie do pieczenia chleba, używając programu "makaron"), a następnie podzielić je na dwie części.
Jedną część wyłożyć na spód blaszki, pokrytej wcześniej papierem do pieczenia, a drugą część schować do zamrażarki.
...
Ciasto na blaszce posmarować konfiturą:
k - np. z czarnej porzeczki (polecam raczej kwaśną, żeby złamać słodki smak masy "styropianowej"
Warstwa konfitury powinna mieć ok. 0,5 cm.
...
masa styropianowa:
k - 1 litr śmietany 18% lub śmietany kremówki (u mnie kremówka z firmy "Łowicz"),
g - 1/4 łyżeczki kurkumy,
sł - 5 białek,
sł - 1 szklanka nierafinowanego cukru trzcinowego,
sł - 20 dag wiórków kokosowych,
sł - 1 duży budyń śmietankowy (u mnie Dr.Oetker),
o - 1/4 łyżeczki imbiru,
sn - 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
sn - 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Następnie dodawać (podczas ubijania) imbir, mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia, śmietanę, kurkumę, cukier, budyń i wiórki kokosowe. Dokładnie wymieszać i wyłożyć na ciasto posmarowane konfiturą. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta - na tarce z grubymi oczkami.
Piec w temp. 180st. przez 50-60 min. Koniecznie wystudzić przed podaniem - idealnie byłoby, aby ciasto po wystudzeniu "posiedziało" 2 godziny w lodówce.
...

...
Przepis oryginalny pochodzi z tej strony, a jego modyfikacja zgodna z PP jest mojego autorstwa.

wtorek, 27 lipca 2010

Pyszna letnia zupa. Idealnie smakuje z pieczonymi ziemniaczkami. Koniecznie wypróbujcie!
...
Zupa z botwiny
g - do ok. 2-3 l wrzątku dodać:
g - szczyptę tymianku i kurkumy,
sł - kość wołową.
Gotować około godziny, a potem dodać:
sł - 3 pokrojone marchewki,
sł - pokrojoną pietruszkę,
o - 2 pokrojone cebule,
o - 3 posiekane ząbki czosnku,
o - 1/2 łyżeczki imbiru,
o - szczyptę pieprzu cayenne,
sn - łyżeczkę przyprawy ziołowej,
sn - sól morską jodowaną do smaku,
k - garść posiekanej zielonej pietruszki i koperku,
k - około 1/2 kg pokrojonej botwinki.
Gotować ok. 40 min.
k - podprawić mąką pszenną (1-2 łyżki) rozmieszaną w zimnej wodzie,
k - dosmakować cytryną (1-2 łyżeczki),
g - uzupełnić zupę wrzątkiem, dodać:
g - szczyptę majeranku,
sł - łyżkę masła, gdy zupa była gotowana bez kości.
...

...
Przepis pochodzi z książki "Filozofia zdrowia" A.Ciesielskiej.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

06:47, ivka76 , Zupy
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 26 lipca 2010

To jeden ze starych przepisów rodzinnych, który nieco zmieniony znalazłam ostatnio w książce o ziołach. Dodatkowo przerobiłam go zgodnie z zasadami kuchni Pięciu Przemian i otrzymałam przepyszny dodatek do mięs, wędlin i pieczonych ziemniaków.
Przepis dodaję do akcji "Kulinarne perły z lamusa", "Co na grilla?", "Smacznie i pomidorowo".

...

.

...
Musztarda pomidorowa
k - 20 dużych bardzo dojrzałych pomidorów,
k - szklanka octu winnego dobrej jakości,
g - 1-2 łyżeczki kurkumy,
sł - 15 dag nierafinowanego cukru trzcinowego,
sł - 1/2 łyżeczki cynamonu,
o - 1 duża cebula pokrojona w drobną kosteczkę,
o - 1/4 łyżeczki bardzo drobno zmielonego czarnego pieprzu,
o - 2-3 ziarenka ziela angielskiego drobno zmielone,
o - 1/4 łyżeczki ostrej papryki,
o - szczypta gałki muszkatołowej,
o - szczypta imbiru,
o - 2 łyżki ostrej musztardy (u mnie rosyjska firmy Kamis),
sn - sól morska jodowana do smaku.
Pomidory obrać ze skórki, pokroić i rozgotować. Dodać ocet winny, kurkumę, cukier, cebulę i przyprawy. Gotować do zupełnej miękkości cebuli. Następnie całość zmiksować na gładką masę i przestudzić. Dodać musztardę, dokładnie wymieszać i posolić do smaku. Wymieszać i przełożyć do słoiczków.
...

...
Przepis oryginalny pochodzi z książki "Zioła i przyprawy mojej kuchni" B.Markuzy-Bireckiej.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

czwartek, 22 lipca 2010

Dziś propozycja śniadaniowa, doskonała na malinowy sezon, który teraz jest w pełni.
Koniecznie wypróbujcie, a zobaczycie na jak długo dostarczy Wam energii ten prosty posiłek.
Przepis dodaję do akcji "Na zdrowie! Maliny!".

...


...
Płatki owsiane z malinami
o - 1 szklankę płatków owsianych wyprażyć na suchej patelni i zalać na noc wodą źródlaną.
Następnego dnia:
sn - do płatków dodać szczyptę soli morskiej jodowanej,
k - 1 łyżkę soku z cytryny,
g - 1 szklankę gorącej wody źródlanej,
sł - dodać 2 łyżki wiórków kokosowych,
sł - 1 łyżkę miodu,
sł - 1 szklankę malin.
Wymieszać i gotowe.
...

...
Przepis pochodzi z książki "Jedz i żyj zgodnie z porami roku" B.Cyran.
Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony.

środa, 21 lipca 2010
Teorii smaków ciąg dalszy

Smaki niosą informacje

Zbyt dużo danego smaku w naszym jedzeniu może zaszkodzić, dlatego warto wiedzieć, co takie nadmiary mogą spowodować oraz kiedy ich używanie jest wręcz zabronione:

- smaku kwaśnego nie wolno używać przy każdej formie stagnacji, uczuciu sytości i pełności, stwardnieniu rozsianym, zaniku mięśni, zapaleniu żołądka;

- smak gorzki zabroniony jest przy braku soków w organizmie, niedoborze krwi, osteoporozie;

- smak słodki (zwłaszcza pod postacią słodyczy i białego rafinowanego cukru) szkodzi przy nadwadze, problemach z nadmiarem śluzu i wilgoci, obrzękach różnego pochodzenia;

- smak ostry przeszkadza przy ogólnym wyczerpaniu organizmu, skurczach, epilepsji, zapaleniach oczu, zapaleniu spojówek, jaskrze;

- smak słony szkodzi przy zbyt wysokim ciśnieniu, alkoholizmie (alkoholikom zabrania się spożywania soli nie zabraniając picia alkoholu; dzieje się tak, gdyż alkohol wydala z organizmu nadmiar substancji słonych, więc gdy stosuje się dietę bezsolną mija ochota na alkohol.

...


...

Pragnienie jakiegoś smaku oznacza pustkę lub słabość w danym elemencie naszego organizmu. Jeśli ktoś nie lubi jakiegoś smaku oznacza to, że osiągnął pełnię w danym elemencie. I tak jeżeli łakniemy czegoś słodkiego, oznacza to słabość lub pustkę w elemencie Ziemi, czyli jest to związane z żołądkiem i/lub śledzioną i/lub trzustką. Dobrym przykładem pożądania danych smaków są popularne „ciążowe zachcianki” – kiedy np. kobieta w ciąży ma ochotę na coś kwaśnego, oznacza to, że osłabiona jest wątroba i krew. Często zdarza się, że pożądamy kawy (smak gorzki przyporządkowany elementowi Ognia), może to oznaczać osłabione serce. Takie informacje należy jednak traktować wyłącznie jako wskazówkę na co należy zwrócić uwagę, nie wolno tego traktować jako diagnozę schorzenia któregoś z naszych narządów wewnętrznych. Może tylko stwierdzić, że dany smak niesie ze sobą określone informacje, czyli jest smakiem informacyjnym. Tylko doświadczony lekarz TMC, bazując na niezwykle dokładnym wywiadzie może postawić właściwą diagnozę i poprawnie ocenić stan badanego organizmu.

Bardzo istotne jest rozróżnianie pomiędzy smakiem informacyjnym i smakiem terapeutycznym. Przytoczone powyżej pragnienie czegoś słodkiego może oznaczać, że śledziona jest w stanie pustki. Jednak nie należy tego faktu pochopnie diagnozować, ale tylko użyć jako pewnej wskazówki. Aby móc wprowadzić terapię konieczne jest wprowadzenie dokładniejszych wyjaśnień. Niestety istnieje wiele bardzo uproszczonych opinii, np. że smak gorzki należy stosować do chorób serca, takie rozumowanie jest jednak wielkim nieporozumieniem. Pierwsze terapeutyczne zastosowanie smaku jest związane z poszczególnymi kierunkami ruchu energii Pięciu Przemian i tak:

- Drzewo – terapeutyczny smak słodki – odpowiada wiośnie, ruchowi wznoszącemu; wzmacnia Chi, podnosi energię, ożywia, jest niezwykle ważny dla wątroby;

- Metal – terapeutyczny smak gorzki – odpowiada ruchowi energii w dół, który jest charakterystyczny dla jesieni, podczas której Chi liści jest odciągane od drzew i liście opadają; ściąga energię i kieruje ją w dół; jest związany z płucami i jelitem grubym; smak ten jest zalecany dla ludzi jedzących dużo mięsa, mających w organizmie nadmiar gorąca, ponieważ wyprowadza je z ciała, np. poprzez wzmożone wydalanie moczu; stosując ten smak trzeba jednak uważać na osoby z niskim ciśnieniem krwi, ponieważ swe ochładzające właściwości obniża poziom energii w organizmie; smak ten może też być niebezpieczny dla nerek osób, które stosują dietę surową i nie jedzą mięsa;

- Ogień – terapeutyczny smak ostry – w swej naturze to bardzo mocny smak, energetyczny i ekspansywny; odpowiada największej ekspansji energii w roku w lecie; wspomaga krwioobieg i działanie serca; jest bardzo ważny dla wegetarian i ludzi stosujących surową dietę;

- Woda – terapeutyczny smak kwaśny (cierpki) – odpowiada kierunkowi ruchu charakterystycznemu dla zimy; używa się go w niewielkich ilościach; smak ten skutecznie leczy mimowolne oddawanie moczu i upławy u kobiet, działa ściągająco na podbrzusze;

- Ziemia – smak terapeutyczny słony – jest bardzo trudny do zrozumienia, gdyż zawiera w sobie dwie przeciwstawne cechy – składa się z ognia i z wody.

Podczas codziennego gotowania używamy smaków informacyjnych, czyli:

- smak kwaśny dla Drzewa,

- gorzki dla Ognia,

- słodki dla Ziemi,

- ostry dla Metalu,

- słony dla Wody.

Powinno się je stosować zgodnie z cyklem odżywczym Pięciu Elementów, tj. kwaśny-gorzki-słodki-ostry-słony (a po nim znów kwaśny itd.). W takiej kolejności dodajemy je również do przygotowywanych potraw, gdyż istotne jest tutaj przekazywanie informacji niesionych przez smaki. Wszystko jedno, w którym momencie rozpoczynamy cykl, ważna jest jego właściwa kolejność. Ostatni dodany do potrawy składnik decyduje o skierowaniu energii danego posiłku do konkretnego narządu. Jeśli np. chcemy wpłynąć na żołądek lub śledzionę poprzestaniemy właśnie na smaku słodkim (elemencie Ziemi). Czas gotowania przed wprowadzeniem do potrawy kolejnego smaku powinien wynosić około 2-3 minuty.

Gotowanie według cyklu odżywczego Pięciu Elementów to harmonizowanie potraw, które stają się dzięki temu bardziej przyswajalne. Trzeba unikać przeskakiwania smaku, a jeśli nam się to zdarzy to powinniśmy wrócić do elementu sprzed pominięcia, dodać jego szczyptę ponownie i właściwie uzupełnić cykl.

Kuchnia Pięciu Przemian jest kuchnią magiczną i niezwykle kreatywną, a konieczność korzystania ze wszystkich pięciu smaków wielokrotnie zaskakuje niezwykłym i nieznanym wcześniej doznaniem smakowym. Warto sięgać po przepisy komponowane właśnie według zasad tej kuchni. Zwłaszcza polecam receptury na dania dobrze nam znane, w których KPP odkryje swoje tajemnice.

Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z KPP, radzę zacząć od napojów – kawy gotowanej z przyprawami lub bez, samodzielnie komponowanych herbatek ziołowych, czy wreszcie kompotów domowej roboty, które zaskoczą Was połączeniem soków owocowych i aromatem ziół. Właśnie do tych ostatnich napojów szczególnie Was namawiam, zwracając jednocześnie uwagę na fakt, że latem są one dla naszych organizmów najkorzystniejsze, skutecznie nawilżają i ochładzają (bez konieczności lodówkowego ich schładzania).

...

Wykorzystane we wpisie zdjęcie przypraw pochodzi z tej strony.

wtorek, 20 lipca 2010
Smaki w kuchni Pięciu Przemian

Dostaję bardzo wiele maili dotyczących roli smaków w gotowaniu zgodnym z filozofią Pięciu Przemian. Postanowiłam więc zebrać wszelkie istotne informacje w jeden artykuł.
W razie jakichkolwiek pytań - piszcie i/lub komentujcie.

...
Podczas przygotowywania nawet najprostszych posiłków, doznania smakowe mają dla nas kluczowe znaczenie. Wielokrotnie smakujemy potrawę, zanim ostatecznie uznamy, że jest gotowa do podania. Kuchnia Pięciu Przemian (KPP) pod tym względem nie odbiega od innych kulinarnych schematów; w niej także smaki oraz ich dobór stanowią klucz do niesamowitych odczuć smakowych. Jest jednak pewna odmienność w KPP, której próżno szukać wśród innych tradycji kulinarnych. Chodzi mianowicie o fakt, iż w KPP zawsze występuje wszystkie pięć smaków, czyli kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony, dodawanych zawsze w niezmiennej kolejności. Wszystko jedno czy przygotowujemy ziemniaki z wody czy też szarlotkę – w każdej z tych potraw znajdziemy komplet pięciu smaków!

Na rzecz klasyfikacji smakowej produktów spożywczych, z których gotujemy nasze posiłki, zostały stworzone tabele przynależności smakowej. Korzystanie z nich jest bardzo proste i oszczędza wiele czasu, który musielibyśmy poświęcać na osobistą klasyfikację smakową danego produktu. Oczywiście czasem zdarza się tak, że czegoś w tabeli znaleźć nie możemy. W takiej sytuacji polecam dany produkt spróbować i posmakować go, a samej klasyfikacji dokonać zgodnie z własnymi odczuciami.

Wspomnianych wyżej tabel jest wiele, a poszczególne wersje znacznie od siebie odbiegają. Dlatego też warto trzymać się jednego autora i z jego tabel korzystać w swojej codziennej kulinarnej przygodzie (szczególnie polecam tabele opracowane przez B. Temelie lub tabele autorstwa B. Cyran-Żak).

...


...

Dzieląc produkty żywnościowe zgodnie z ich smakami, pamiętać należy iż

wg Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMC) każdy ze smaków oddziaływuje na inne narządy wewnętrzne człowieka. I tak:

- smak kwaśny to wątroba i woreczek żółciowy,

- smak gorzki to serce i jelito cienkie,

- smak słodki to żołądek, śledziona i trzustka,

- smak ostry to płuca i jelito grube,

- smak słony to nerki i pęcherz moczowy.

W rozważaniach dotyczących smaków istotne jest również to, że niektóre produkty żywnościowe posiadać mogą równocześnie wiele smaków, a tym samym oddziałują na różne narządy. Tak na przykład pszenica oddziałuje na serce, wątrobę i nerki, a marchewka choć przynależy do smaku słodkiego (przemiana Ziemi), to niektóre jej odmiany są gorzkie; podobnie rzecz ma się z jabłkami, które zarówno kwaśne, jak i słodkie itd.

Zdarza się i tak, że nie zawsze można przyporządkować jakiś produkt do danego smaku, kierując się przy tym odczuwanym smakiem. Dzieje się tak na przykład w przypadku owoców morza, ryb oraz wody, które należą do smaku słonego (przemiana Wody), ale przecież niekoniecznie muszą być słone. W takich „niepewnych” sytuacjach niezastąpione są właśnie gotowe tabele przynależności smakowej.

Nie bez przyczyny KPP i TMC tak dużą wagę przywiązują do smaków. Zgodnie z tymi filozofiami, każdy z nich ma pewien konkretny wpływ na organizm, stąd tak ważne jest, aby podczas przygotowywania potraw używać wszystkich pięciu smaków. Smakowa monotonia może prowadzić do choroby, dlatego tak duży nacisk kładzie się na harmonię smakową tego, co spożywamy.

TMC zwraca uwagę, iż smaków używamy po to, aby wywołać w organizmie odpowiednie oddziaływania. Smak, który dodajemy na końcu przygotowywania potrawy decyduje o skierowaniu oddziaływania do danego narządu, np. sól (smak słony) wpłynie na nerki, a ocet (smak kwaśny) na wątrobę. Jeśli natomiast chcielibyśmy wzmocnić żołądek lub śledzionę, musimy na koniec gotowania dodać coś ze smaku słodkiego.

Wpływ poszczególnych smaków na nasz organizm

- smak kwaśny (k) – ma działanie ściągające, pomaga zachować płyny w organizmie, odprowadza i wydala; czasem mówi się, że smak kwaśny „zasznurowuje” organizm; jednak zbyt dużo kwaśnego może powodować stagnację; większość produktów kwaśnych ma ochładzające działanie; jednym z nielicznych produktów kwaśnych o właściwościach ogrzewających jest ocet, który dodatkowo wspomaga nasz krwioobieg; warto również wiedzieć, że nadmiar smaku kwaśnego osłabia wątrobę; wg TMC silnemu poceniu można zapobiegać właśnie używając smaku kwaśnego, np. soku z cytryny, który ściąga i zamyka pory; smak ten ważny jest podczas biegunek, gdyż pomaga zatrzymać płyny w organizmie; ochota na kwaśne jedzenie w czasie ciąży spowodowana jest niedokrwieniem wątroby;

- smak gorzki (g) – ma działanie odprowadzające, wysuszające, odnawiające, obniżające, uspokajające; zapobiega zapaleniom, wstrzymuje odpływ krwi; zazwyczaj ma działanie ochładzające aż do zimnego; zbyt dużo goryczy osłabia serce; smak ten ułatwia trawienie i obniża gorączkę; terapią opartą na gorzki smaku (np. gotowaną przez chwilę kawą) działamy w przypadku gromadzenia się wilgoci w ciele;

- smak słodki (sł) – odżywia, wzmacnia, harmonizuje, dodaje energii, odpręża, na krótki czas przeciwdziała stagnacji; jest najważniejszym smaki dla terapii zdrowotnych; negatywną cechą tego smaku jest to, iż nawilża i powoduje ospałość; warto podkreślić, że smak słodki to nie tylko czekolada i słodycze, ale przede wszystkim całe bogactwo jarzyn i zbóż; nadmiar smaku słodkiego osłabia śledzionę; smak słodki udrażnia wątrobę, co pobudza serce; słodycz harmonizuje ciało i umysł;

- smak ostry (o) – ma działanie bardzo rozpraszające, ocieplające, rozluźniające, rozszerzające, przerywające stagnację; otwiera, rozdziela, powoduje wydzielanie potu; rozgrzewa i otwiera pory; poprawia ukrwienie; przez ostry smak gorączka może zostać odprowadzona z ciała po wypoceniu się; smak ten stosuje się w wypadkach zastojów i nudności (np. przy zaleganiu jedzenia  w żołądku); stagnację tę przełamuje podana gorąca woda z imbirem; wiele produktów w tym smaku jest ciepłych energetycznie, aż po gorące (większość przypraw); wyjątek stanowią mięta pieprzowa i eukaliptus, które przynależą do smaku ostrego, a mają działanie ochładzające; nadmiar tego smaku osłabia płuca;

- smak słony (sn) – ma działanie zmiękczające, odżywcze i odprowadzające; oddziaływanie tego smaku jest bardzo złożone, gdyż z jednej strony działa wysuszająco, a z drugiej nawilżająco (zawiera informację związaną z elementem Wody, a nerki mają właściwości zarówno ognia, jak i wody); zbyt dużo tego smaku osłabia nerki, gdyż energia opada w dół; prawie wszystkie produkty o tym smaku (oprócz ryb i owoców morza) są ochładzające aż po zimne; smak ten może być zastosowany do wyeliminowania zaparć wywołanych gorącem.

c.d.n.

...

Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48