piątek, 08 października 2010
Kuracje zbożowe

Jesień – podobnie jak wiosna – to idealny czas na zastosowanie kuracji zbożowych. Właśnie ten konkretny czas jest dla organizmu naturalną porą „przestrajania się” na odmienny sposób odżywiania. Warto spróbować takiej kuracji zbożowej chociaż przez dni - gwarantuję, że efekty Was zadziwią!
...

...
Kuracje zbożowe polegają na spożywaniu przez pewien okres (3-6-9-12-14 dni) tylko jednego rodzaju pełnoziarnistego zboża, gotowanego bez żadnych innych dodatków – ewentualnie z niewielką ilością soli dla osób z niskim ciśnieniem krwi. Kuracje takie pomagają usunąć nadmiar pewnej jakości – głównie chodzi tutaj o nadmiar wilgoci – która nagromadziła się podczas stosowania zwyczajowej diety związanej z warunkami klimatycznymi danej pory roku. Tak więc jesienią dążymy do usunięcia nadmiaru zimnej wilgoci zgromadzonej przez stosowanie ochładzającej i odświeżającej diety letniej, natomiast wiosną usuwamy nadmiar gorącej wilgoci zgromadzonej przez stosowanie ogrzewającej i wzmacniającej diety zimowej.
...
Kuracje służą więc przede wszystkim eliminacji, dlatego też nie stosuje się ich u osób potrzebujących przede wszystkim wzmacniania.
...

Kuracji nie stosujemy:

- nigdy u kobiet w ciąży i matek karmiących,

- nigdy u dzieci,

- nigdy u osób z dużym niedoborem Yin,

- zazwyczaj u osób z niedowagą (a przynajmniej nie dłużej niż przez 3 dni),

- zazwyczaj u osób starszych, z poważnymi problemami zdrowotnymi.
...

...
Zboża, na których możemy opierać kuracje:

Ryż
– ma działanie ochładzające; wspomaga wydalanie moczu, usuwa gorącą wilgoć z ciała, a głównie z Dolnego Ogrzewacza; jest pomocny w schorzeniach skóry (egzemy, grzybice, trądzik); trzeba jednak uważać, aby przez długotrwałą kurację ryżem nie wychłodzić zbytnio nerek; jeżeli występują np. problemy ze skórą, a równocześnie niedobór Qi i nie jesteśmy pewni, czy ryż nie byłby za bardzo wychładzający, możemy gotować go z dodatkiem imbiru lub zastosować słodki ryż, który nie jest, aż tak chłodny, a raczej odświeżający i ma działanie wzmacniające.

Pszenica – jej najmocniejsze działanie polega na nawilżaniu i odżywianiu Yin organizmu; głównie oddziałuje na śledzionę, serce i nerki; w dietetyce używa się jej najczęściej przy problemach z sercem; jest wskazana przy suchości w ciele, niedoborze Yin oraz niedoborze krwi, a zakazana przy wilgoci w ciele; usuwa z organizmu toksyczne złogi, gdyż wzmacnia i oczyszcza wątrobę, woreczek żółciowy, serce i układ krążenia oraz jelito cienkie; kuracja pszenicą jest zalecana minimum 9 do 14 dni; przy tej kuracji jedynym napojem pitym rano i wieczorem powinna być herbata ze świeżych liści pietruszki.

Owies – to zboże dla zimnych konstytucji, odżywia i wzmacnia Qi; jest zalecany przy niedoborze Qi i zmęczeniu; jest najlepszym zbożem do wzmocnienia Qi; rozgrzewa, więc jest wskazany przy niedoborze Yang; wskazany przy zimnych stopach i braku entuzjazmu.

Kasza jaglana – jest ochładzająca (nawet bardziej niż ryż); nie działa tak mocno na nerki jak ryż, ale na Środkowy Ogrzewacz; zalecana jest wtedy, gdy w żołądku jest zbyt dużo ognia (dla ludzi o wilczym głodzie, którzy są zawsze głodni, mają czerwone usta, nie tyją mimo, że dużo jedzą) oraz zbyt dużo kwasów w organizmie (np. zgaga); jest dobra dla osób jedzących dużo mięsa i mających wrzody żołądka; osusza gorący śluz (głównie w Środkowym Ogrzewaczu); wzmacnia układ immunologiczny i regeneruje błony śluzowe; wzmacnia organy kobiece i poprawia funkcjonowanie żeńskich gruczołów płciowych; leczy grzybicę narządów rodnych.

Jęczmień – ma działnie moczopędne, lekko ochładzające; wskazany przy obrzękach, nagromadzeniu wilgoci, osuszaniu wilgoci; jest lekko ochładzający, dlatego u osób z zimną wilgocią trzeba go uprażyć, dodając imbiru i popijać herbatami ogrzewającymi (np. z kopru włoskiego); bardzo dobrze działa na serce.

Zboża, których nie stosuje się w kuracjach:

Żyto – ma działanie podobne do pszenicy; odżywia krew i Yin serca.

Kasza gryczana – nie jest zbożem, ale krzewem; ogrzewa i działa głównie na serce – przeciwdziała śluzowi w kanałach serca; bardzo ogrzewa, więc dobrze jest jeść ją zimą.

Kukurydza – jest zbyt Yin; nie jest przy tym tak bogata jak inne zboża i tam, gdzie jest głównym składnikiem pożywienia, tam występują choroby niedoboru.
...
Warto pamiętać, że zboża jednocześnie oczyszczają, regenerują i odbudowują organizm. Przygotowując kurację trzeba zwrócić uwagę, aby ziarna były dobrze ugotowane. Można je wcześniej namoczyć na noc, co skraca czas ich gotowania. Czasem w przypadku wychłodzenia i uczucia zimna dobrze jest umyte ziarna wyprażyć na suchej patelni, przez cały czas mieszając, aż do uzyskania lekko orzechowego zapachu. Wtedy ziarna należy zalać wodą i gotować do miękkości. Podczas kuracji zbożowej niezwykle ważne jest dokładnie żucie ziaren, aż do jednolitej papkowatej konsystencji.

Wielkość jednorazowej porcji powinna być taka, aby zaspokoić odczuwany głód. Nie ma znaczenia częstotliwość spożywania posiłków – jeśli odczuwamy głód i czujemy, że pokarm jest dobrze trawiony, wówczas możemy jeść częściej, ale tylko ziarna. Najlepiej też nie pić w ciągu dnia, chyba że bardzo tego potrzebujemy.

Pijemy dowolną ilość płynów na czczo i wieczorem, po dłuższej przerwie od ostatniego posiłku. Najlepiej posłuży woda źródlana lub mineralna niegazowana, średnio lub niskozmineralizowana, a także wywary z ziół indywidualnie dobrane do danej osoby i jej stanu zdrowia.

...

Tekst został przygotowany na podst.:

I.Diolosa „Dietetyka wg TMC”
B.Cyran „Jedz i żyj zgodnie z porami roku”

Wykorzystane we wpisie zdjęcia pochodzą z tej i z tej strony.

środa, 21 lipca 2010
Teorii smaków ciąg dalszy

Smaki niosą informacje

Zbyt dużo danego smaku w naszym jedzeniu może zaszkodzić, dlatego warto wiedzieć, co takie nadmiary mogą spowodować oraz kiedy ich używanie jest wręcz zabronione:

- smaku kwaśnego nie wolno używać przy każdej formie stagnacji, uczuciu sytości i pełności, stwardnieniu rozsianym, zaniku mięśni, zapaleniu żołądka;

- smak gorzki zabroniony jest przy braku soków w organizmie, niedoborze krwi, osteoporozie;

- smak słodki (zwłaszcza pod postacią słodyczy i białego rafinowanego cukru) szkodzi przy nadwadze, problemach z nadmiarem śluzu i wilgoci, obrzękach różnego pochodzenia;

- smak ostry przeszkadza przy ogólnym wyczerpaniu organizmu, skurczach, epilepsji, zapaleniach oczu, zapaleniu spojówek, jaskrze;

- smak słony szkodzi przy zbyt wysokim ciśnieniu, alkoholizmie (alkoholikom zabrania się spożywania soli nie zabraniając picia alkoholu; dzieje się tak, gdyż alkohol wydala z organizmu nadmiar substancji słonych, więc gdy stosuje się dietę bezsolną mija ochota na alkohol.

...


...

Pragnienie jakiegoś smaku oznacza pustkę lub słabość w danym elemencie naszego organizmu. Jeśli ktoś nie lubi jakiegoś smaku oznacza to, że osiągnął pełnię w danym elemencie. I tak jeżeli łakniemy czegoś słodkiego, oznacza to słabość lub pustkę w elemencie Ziemi, czyli jest to związane z żołądkiem i/lub śledzioną i/lub trzustką. Dobrym przykładem pożądania danych smaków są popularne „ciążowe zachcianki” – kiedy np. kobieta w ciąży ma ochotę na coś kwaśnego, oznacza to, że osłabiona jest wątroba i krew. Często zdarza się, że pożądamy kawy (smak gorzki przyporządkowany elementowi Ognia), może to oznaczać osłabione serce. Takie informacje należy jednak traktować wyłącznie jako wskazówkę na co należy zwrócić uwagę, nie wolno tego traktować jako diagnozę schorzenia któregoś z naszych narządów wewnętrznych. Może tylko stwierdzić, że dany smak niesie ze sobą określone informacje, czyli jest smakiem informacyjnym. Tylko doświadczony lekarz TMC, bazując na niezwykle dokładnym wywiadzie może postawić właściwą diagnozę i poprawnie ocenić stan badanego organizmu.

Bardzo istotne jest rozróżnianie pomiędzy smakiem informacyjnym i smakiem terapeutycznym. Przytoczone powyżej pragnienie czegoś słodkiego może oznaczać, że śledziona jest w stanie pustki. Jednak nie należy tego faktu pochopnie diagnozować, ale tylko użyć jako pewnej wskazówki. Aby móc wprowadzić terapię konieczne jest wprowadzenie dokładniejszych wyjaśnień. Niestety istnieje wiele bardzo uproszczonych opinii, np. że smak gorzki należy stosować do chorób serca, takie rozumowanie jest jednak wielkim nieporozumieniem. Pierwsze terapeutyczne zastosowanie smaku jest związane z poszczególnymi kierunkami ruchu energii Pięciu Przemian i tak:

- Drzewo – terapeutyczny smak słodki – odpowiada wiośnie, ruchowi wznoszącemu; wzmacnia Chi, podnosi energię, ożywia, jest niezwykle ważny dla wątroby;

- Metal – terapeutyczny smak gorzki – odpowiada ruchowi energii w dół, który jest charakterystyczny dla jesieni, podczas której Chi liści jest odciągane od drzew i liście opadają; ściąga energię i kieruje ją w dół; jest związany z płucami i jelitem grubym; smak ten jest zalecany dla ludzi jedzących dużo mięsa, mających w organizmie nadmiar gorąca, ponieważ wyprowadza je z ciała, np. poprzez wzmożone wydalanie moczu; stosując ten smak trzeba jednak uważać na osoby z niskim ciśnieniem krwi, ponieważ swe ochładzające właściwości obniża poziom energii w organizmie; smak ten może też być niebezpieczny dla nerek osób, które stosują dietę surową i nie jedzą mięsa;

- Ogień – terapeutyczny smak ostry – w swej naturze to bardzo mocny smak, energetyczny i ekspansywny; odpowiada największej ekspansji energii w roku w lecie; wspomaga krwioobieg i działanie serca; jest bardzo ważny dla wegetarian i ludzi stosujących surową dietę;

- Woda – terapeutyczny smak kwaśny (cierpki) – odpowiada kierunkowi ruchu charakterystycznemu dla zimy; używa się go w niewielkich ilościach; smak ten skutecznie leczy mimowolne oddawanie moczu i upławy u kobiet, działa ściągająco na podbrzusze;

- Ziemia – smak terapeutyczny słony – jest bardzo trudny do zrozumienia, gdyż zawiera w sobie dwie przeciwstawne cechy – składa się z ognia i z wody.

Podczas codziennego gotowania używamy smaków informacyjnych, czyli:

- smak kwaśny dla Drzewa,

- gorzki dla Ognia,

- słodki dla Ziemi,

- ostry dla Metalu,

- słony dla Wody.

Powinno się je stosować zgodnie z cyklem odżywczym Pięciu Elementów, tj. kwaśny-gorzki-słodki-ostry-słony (a po nim znów kwaśny itd.). W takiej kolejności dodajemy je również do przygotowywanych potraw, gdyż istotne jest tutaj przekazywanie informacji niesionych przez smaki. Wszystko jedno, w którym momencie rozpoczynamy cykl, ważna jest jego właściwa kolejność. Ostatni dodany do potrawy składnik decyduje o skierowaniu energii danego posiłku do konkretnego narządu. Jeśli np. chcemy wpłynąć na żołądek lub śledzionę poprzestaniemy właśnie na smaku słodkim (elemencie Ziemi). Czas gotowania przed wprowadzeniem do potrawy kolejnego smaku powinien wynosić około 2-3 minuty.

Gotowanie według cyklu odżywczego Pięciu Elementów to harmonizowanie potraw, które stają się dzięki temu bardziej przyswajalne. Trzeba unikać przeskakiwania smaku, a jeśli nam się to zdarzy to powinniśmy wrócić do elementu sprzed pominięcia, dodać jego szczyptę ponownie i właściwie uzupełnić cykl.

Kuchnia Pięciu Przemian jest kuchnią magiczną i niezwykle kreatywną, a konieczność korzystania ze wszystkich pięciu smaków wielokrotnie zaskakuje niezwykłym i nieznanym wcześniej doznaniem smakowym. Warto sięgać po przepisy komponowane właśnie według zasad tej kuchni. Zwłaszcza polecam receptury na dania dobrze nam znane, w których KPP odkryje swoje tajemnice.

Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z KPP, radzę zacząć od napojów – kawy gotowanej z przyprawami lub bez, samodzielnie komponowanych herbatek ziołowych, czy wreszcie kompotów domowej roboty, które zaskoczą Was połączeniem soków owocowych i aromatem ziół. Właśnie do tych ostatnich napojów szczególnie Was namawiam, zwracając jednocześnie uwagę na fakt, że latem są one dla naszych organizmów najkorzystniejsze, skutecznie nawilżają i ochładzają (bez konieczności lodówkowego ich schładzania).

...

Wykorzystane we wpisie zdjęcie przypraw pochodzi z tej strony.

wtorek, 20 lipca 2010
Smaki w kuchni Pięciu Przemian

Dostaję bardzo wiele maili dotyczących roli smaków w gotowaniu zgodnym z filozofią Pięciu Przemian. Postanowiłam więc zebrać wszelkie istotne informacje w jeden artykuł.
W razie jakichkolwiek pytań - piszcie i/lub komentujcie.

...
Podczas przygotowywania nawet najprostszych posiłków, doznania smakowe mają dla nas kluczowe znaczenie. Wielokrotnie smakujemy potrawę, zanim ostatecznie uznamy, że jest gotowa do podania. Kuchnia Pięciu Przemian (KPP) pod tym względem nie odbiega od innych kulinarnych schematów; w niej także smaki oraz ich dobór stanowią klucz do niesamowitych odczuć smakowych. Jest jednak pewna odmienność w KPP, której próżno szukać wśród innych tradycji kulinarnych. Chodzi mianowicie o fakt, iż w KPP zawsze występuje wszystkie pięć smaków, czyli kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony, dodawanych zawsze w niezmiennej kolejności. Wszystko jedno czy przygotowujemy ziemniaki z wody czy też szarlotkę – w każdej z tych potraw znajdziemy komplet pięciu smaków!

Na rzecz klasyfikacji smakowej produktów spożywczych, z których gotujemy nasze posiłki, zostały stworzone tabele przynależności smakowej. Korzystanie z nich jest bardzo proste i oszczędza wiele czasu, który musielibyśmy poświęcać na osobistą klasyfikację smakową danego produktu. Oczywiście czasem zdarza się tak, że czegoś w tabeli znaleźć nie możemy. W takiej sytuacji polecam dany produkt spróbować i posmakować go, a samej klasyfikacji dokonać zgodnie z własnymi odczuciami.

Wspomnianych wyżej tabel jest wiele, a poszczególne wersje znacznie od siebie odbiegają. Dlatego też warto trzymać się jednego autora i z jego tabel korzystać w swojej codziennej kulinarnej przygodzie (szczególnie polecam tabele opracowane przez B. Temelie lub tabele autorstwa B. Cyran-Żak).

...


...

Dzieląc produkty żywnościowe zgodnie z ich smakami, pamiętać należy iż

wg Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (TMC) każdy ze smaków oddziaływuje na inne narządy wewnętrzne człowieka. I tak:

- smak kwaśny to wątroba i woreczek żółciowy,

- smak gorzki to serce i jelito cienkie,

- smak słodki to żołądek, śledziona i trzustka,

- smak ostry to płuca i jelito grube,

- smak słony to nerki i pęcherz moczowy.

W rozważaniach dotyczących smaków istotne jest również to, że niektóre produkty żywnościowe posiadać mogą równocześnie wiele smaków, a tym samym oddziałują na różne narządy. Tak na przykład pszenica oddziałuje na serce, wątrobę i nerki, a marchewka choć przynależy do smaku słodkiego (przemiana Ziemi), to niektóre jej odmiany są gorzkie; podobnie rzecz ma się z jabłkami, które zarówno kwaśne, jak i słodkie itd.

Zdarza się i tak, że nie zawsze można przyporządkować jakiś produkt do danego smaku, kierując się przy tym odczuwanym smakiem. Dzieje się tak na przykład w przypadku owoców morza, ryb oraz wody, które należą do smaku słonego (przemiana Wody), ale przecież niekoniecznie muszą być słone. W takich „niepewnych” sytuacjach niezastąpione są właśnie gotowe tabele przynależności smakowej.

Nie bez przyczyny KPP i TMC tak dużą wagę przywiązują do smaków. Zgodnie z tymi filozofiami, każdy z nich ma pewien konkretny wpływ na organizm, stąd tak ważne jest, aby podczas przygotowywania potraw używać wszystkich pięciu smaków. Smakowa monotonia może prowadzić do choroby, dlatego tak duży nacisk kładzie się na harmonię smakową tego, co spożywamy.

TMC zwraca uwagę, iż smaków używamy po to, aby wywołać w organizmie odpowiednie oddziaływania. Smak, który dodajemy na końcu przygotowywania potrawy decyduje o skierowaniu oddziaływania do danego narządu, np. sól (smak słony) wpłynie na nerki, a ocet (smak kwaśny) na wątrobę. Jeśli natomiast chcielibyśmy wzmocnić żołądek lub śledzionę, musimy na koniec gotowania dodać coś ze smaku słodkiego.

Wpływ poszczególnych smaków na nasz organizm

- smak kwaśny (k) – ma działanie ściągające, pomaga zachować płyny w organizmie, odprowadza i wydala; czasem mówi się, że smak kwaśny „zasznurowuje” organizm; jednak zbyt dużo kwaśnego może powodować stagnację; większość produktów kwaśnych ma ochładzające działanie; jednym z nielicznych produktów kwaśnych o właściwościach ogrzewających jest ocet, który dodatkowo wspomaga nasz krwioobieg; warto również wiedzieć, że nadmiar smaku kwaśnego osłabia wątrobę; wg TMC silnemu poceniu można zapobiegać właśnie używając smaku kwaśnego, np. soku z cytryny, który ściąga i zamyka pory; smak ten ważny jest podczas biegunek, gdyż pomaga zatrzymać płyny w organizmie; ochota na kwaśne jedzenie w czasie ciąży spowodowana jest niedokrwieniem wątroby;

- smak gorzki (g) – ma działanie odprowadzające, wysuszające, odnawiające, obniżające, uspokajające; zapobiega zapaleniom, wstrzymuje odpływ krwi; zazwyczaj ma działanie ochładzające aż do zimnego; zbyt dużo goryczy osłabia serce; smak ten ułatwia trawienie i obniża gorączkę; terapią opartą na gorzki smaku (np. gotowaną przez chwilę kawą) działamy w przypadku gromadzenia się wilgoci w ciele;

- smak słodki (sł) – odżywia, wzmacnia, harmonizuje, dodaje energii, odpręża, na krótki czas przeciwdziała stagnacji; jest najważniejszym smaki dla terapii zdrowotnych; negatywną cechą tego smaku jest to, iż nawilża i powoduje ospałość; warto podkreślić, że smak słodki to nie tylko czekolada i słodycze, ale przede wszystkim całe bogactwo jarzyn i zbóż; nadmiar smaku słodkiego osłabia śledzionę; smak słodki udrażnia wątrobę, co pobudza serce; słodycz harmonizuje ciało i umysł;

- smak ostry (o) – ma działanie bardzo rozpraszające, ocieplające, rozluźniające, rozszerzające, przerywające stagnację; otwiera, rozdziela, powoduje wydzielanie potu; rozgrzewa i otwiera pory; poprawia ukrwienie; przez ostry smak gorączka może zostać odprowadzona z ciała po wypoceniu się; smak ten stosuje się w wypadkach zastojów i nudności (np. przy zaleganiu jedzenia  w żołądku); stagnację tę przełamuje podana gorąca woda z imbirem; wiele produktów w tym smaku jest ciepłych energetycznie, aż po gorące (większość przypraw); wyjątek stanowią mięta pieprzowa i eukaliptus, które przynależą do smaku ostrego, a mają działanie ochładzające; nadmiar tego smaku osłabia płuca;

- smak słony (sn) – ma działanie zmiękczające, odżywcze i odprowadzające; oddziaływanie tego smaku jest bardzo złożone, gdyż z jednej strony działa wysuszająco, a z drugiej nawilżająco (zawiera informację związaną z elementem Wody, a nerki mają właściwości zarówno ognia, jak i wody); zbyt dużo tego smaku osłabia nerki, gdyż energia opada w dół; prawie wszystkie produkty o tym smaku (oprócz ryb i owoców morza) są ochładzające aż po zimne; smak ten może być zastosowany do wyeliminowania zaparć wywołanych gorącem.

c.d.n.

...

Wykorzystane w tym wpisie zdjęcie pochodzi z tej strony

piątek, 18 grudnia 2009
Zima w kuchni Pięciu Przemian
Nie tylko sypnęło nam śniegiem, ale i solidnie przymroziło. Warto więc wiedzieć jak skutecznie się rozgrzewać i co jeść, aby niepotrzebnie się nie wychładzać.
Poniższy artukuł pochodzi w całości z tej strony.
...
Zaczyna się okres wieczorów poprzeplatanych krótkimi godzinami szarego światła. Jak sobie radzić, żeby nie zapaść się w ciemną, zimową noc?
Przede wszystkim poruszać energią – wewnątrz nas i na zewnątrz. Konsekwentne  uprawianie ruchu fizycznego (najlepiej yogi ma się rozumieć), miłe towarzystwo na długie wieczory, poszukiwania najodpowiedniejszych dla nas form kreatywności – to skuteczne metody uruchamiania energii na zewnątrz.
...
Przepływ energii w ciele w tym dość trudnym okresie pomoże nam uruchomić Pięć Przemian i podstawowe zasady medycyny chińskiej.
...
Okres zimy w teorii Pięciu Przemian jest związany ze smakiem słonym i żywiołem wody. Zimą, w czasie wielkiego jin, energia kieruje się  w dół i do wewnątrz. Czi i soki cofają się do korzeni i nasion. Woda zawsze płynie z góry w dół i zawsze wybiera najłatwiejszą drogę. Dzięki swej wytrwałości jest w stanie przenosić góry. Aspekty przemiany Wody to wytrwałość i wnikanie w istotę rzeczy. Mądrość i cierpliwość.
...
.
...
Do przemiany Wody należy smak słony, a z narządów wewnętrznych nerki i pęcherz moczowy. Kolory od niebieskiego do czarnego. Charakterystyczny dla tego okresu jest chłód.
...
Nerki są zbiornikiem energii życiowej, kontrolują kości, szpik kostny, mózg, centralny system nerwowy, zęby, włosy, uszy i słuch. Mają istotny wpływ na seksualność, płodność, potencję i pociąg płciowy. Jeśli nerki są osłabione marzną nam stopy, kolana, biodra i pośladki, cierpimy na poranne bóle kręgosłupa, które ustępują pod wpływem ruchu. Wstajemy w nocy oddawać mocz, czujemy osłabienie potencji. Mamy skłonność do lęków i depresji.
Przy niedoborze soków w nerkach wymyka się nam spod kontroli wewnętrzny ogień, który wywołuje uczucie gorąca, niepokój, niską wydolność, nocne poty.
...
.
...
Są dwa sposoby radzenia sobie z zimowym chłodem – ruch i odżywianie. Brak ruchu może być częściowo zrównoważony odpowiednim jedzeniem, wychładzającego jedzenia nie da się jednak zrównoważyć ruchem. Dlatego odżywianie w okresie zimy jest tak bardzo istotne.
...
Zimą dobrze jest zwrócić uwagę na czarne produkty spożywcze – algi morskie, czarną soję, owoce morza, rośliny strączkowe (mają wpływ energetyczny na nerki).
...
Smak słony ułatwia wydalanie śluzu i zmiękcza. W małych ilościach pobudza soki ciała i kieruje je do właściwych miejsc. W nadmiarze natomiast działa wręcz przeciwnie – organizm wysycha i twardnieje. Osoby jedzące bardzo słono potrzebują przeciwwagi żeby ponownie nawilżyć organizm. Jest nią smak słodki. Niestety, odżywianie się wielu z nas polega na ruchu wahadłowym między słodkim i słonym – czekoladą i chipsami.
...
Zadanie pożywienia zimą to przede wszystkim ogrzewanie ciała od środka, utrzymywanie go w stanie wewnętrznego ciepła. Takie działanie ma kasza gryczana, pszenica, kasza jaglana. Do picia najlepsze są w tym okresie herbatki ziołowe, owocowe, np. z czarnego bzu, aronii, róży. Świetnie działają również ciepłe wywary z warzyw i napój z gotowanej natki pietruszki.
...
.
...
Nie może oczywiście w naszej diecie, nawet zimą, zabraknąć surowych owoców i warzyw, ale jemy je w tym okresie w ilościach znacznie mniejszych niż latem czy wiosną. Bardzo cenne są domowe uprawy rzeżuchy, pietruszki, szczypiorku.
...
Natomiast absolutnie nieocenione są zimą kiszonki. I to nie tylko kiszona kapusta czy ogórki. Najlepsze są kiszone warzywa (buraki, marchew, pietruszka, seler). Kiszonki warzywne możemy robić sami w domu – wystarczy ciepła woda, czosnek, skórka razowego chleba i trochę przypraw do smaku. Po trzech dniach mamy gotowy, kiszony sok do picia.
...
Pamiętajmy w tym okresie o fasoli – najlepsza będzie czerwona i czarna, która jest absolutnym lekarstwem na nerki. Świetnie również działa czarny sezam i orzechy włoskie duszone z porem.
...
.
 
...
I jeszcze o jednym warto pamiętać – zimą mamy wręcz obowiązek wobec siebie samych chronić się przed zimnem.  Zimno dostaje się do organizmu przez stopy i dolną część pleców. Troszcząc się o siebie poprzez odpowiednie ubranie, zabezpieczymy się przed wniknięciem zimna w głąb ciała.
...
wtorek, 27 października 2009
Kuchennie... jesiennie...
Kolejny raz sięgnę do jednej z moich ulubionych książek traktujących o kuchni Pięciu Przemian - jest to "Jedz i żyj zgodnie z porami roku" Bożeny Cyran.
Jesień mamy w pełni, warto więc w miarę dokładnie poznać zasady rządzące tą porą roku, głównie po to, aby wiedzieć jak się do nich kulinarnie i zdrowotnie przygotować.
...
Jesień w kuchni
Jesień związana jest z Przemianą Metalu i charakteryzuje się dośrodkowym ruchem energii. Soki roślin ściągają z powrotem do korzeni, zwierzęta gromadzą zapasy na zimę. W maksimum energii znajdują się płuca i jelito grube. Zwiększa się potrzeba snu i odpoczynku. Odprężenie oraz sen wzmacniają płuca. Jest to pora roku, kiedy trzeba zadbać o zachowanie energii i ciepła w oragizmie. Niektóre osoby, bardziej podatne na wpływy pogody, częście niż w innych porach roku odczuwają nastroje nostalgiczne. Na poprawę nastroju dobre są smaki słodki (warzyw, zbóż i owoców) oraz ostry, który dominuje w Przemianie Metalu. Powodują one ruch energii w górę. (...)
...
Jesienią wyraźnie zmieniamy techniki przygotowywania posiłków. Spożywamy mniej warzyw na surowo (ok. 1/3), a więcej gotowanych (ok. 2/3) i wydłużamy czas ich gotowania, zmniejszając ilość wody.
W miarę jak robi się chłodniej, coraz więcej i dłużej gotujemy, pieczemy, dusimy. Częściej wykorzystujemy produkty o właściwościach rozgrzewających, należące do Przemian Ziemi i Metalu.
...
Jesienią ograniczamy stopniowo spożycie owoców, pamiętając o ich wychładzającej naturze i biorąc pod uwagę swoją kondycję zdrowotną. Nie są one korzystne przy nadmiernym wychłodzeniu i zawilgoceniu organizmu (często pozostałości po letnim nadmiarze spożycia soków, lodów, owoców i ciastek).
...
Najbardziej preferowanym zbożem w tym okresie jest jęczmień (pęczak, kasza, płatki). Jednak nie jest on wskazany dla osób zaśluzowanych po owocowo-słodkich potrawach lata. Zamiast nawilżających właściwości jęczmienia bardziej odpowiednie jest osuszające działanie kaszy jaglanej.
...
.
...
Dobrym sposobem, aby chronić swój organizm przed jesiennym przemarznięciem jest spożywanie, bardziej gęstych niż latem, pożywnych zup z dodatkiem warzyw strączkowych, cebuli, pora i przypraw. Ostry smak Przemiany Metalu znajdujemy w większości przypraw, jak imbir, curry, pieprz, chilli, ostra papryka, goździki, czosnek i inne. Odgrywają one ważną rolę w transformacji pokarmu oraz wydalaniu z organizmu substancji toksycznych. Podnoszą aktywność przewodu pokarmowego (w nadmiarze mogą podrażniać), poprawiają strawność pokarmów i wzacniają odporność. Świeży imbir jest najlepszą przyprawą przy niestrawności związanej z przejedzeniem, przy wzdęciach i przy pozbywaniu się nadwagi (pobudza przemianę materii).
...
Smacznym, rozgrzewającym, wzmacniającym trawienie i przeciwdziałającym nadzwadze i wilgoci jest kawa zbożowa z kardamonem, cynamonem, imbirem i goździkami.
Mocno aromatycznych przypraw, o właściwościach rozgrzewających, należy używać w bardzo małych ilościach i w sposób przemyślany. Przy ostrożnym dawkowaniu można stosować je cały rok, aby poprawić strawność potraw oraz przeciwdziałać wychładzaniu organizmu.
...
.
...
Tak, jak w innych porach roku, aby zharmonizować organizm, należy stosować w jednym posiłku połączenia potraw i dodatków o różnym działaniu termicznym. I tak: do gotowanych, duszonych czy też pieczonych dań, zawierających pikantne przyprawy, dobrze jest podać surówkę lub krótko gotowane warzywa. Przy spożyciu owoców lub sałatki na przystawkę, daniem głównym powinna być rozgrzewająca, zawiesista zupa.
...
Dobrym sposobem, dającym naszym potrawom więcej energii w tej chłodnej porze roku jest gotowanie pod ciśnieniem (w szybkowarze) lub pieczenie w piekarniku.
...
.
...
Pamiętajmy o dodawaniu tłuszczów do potraw (masło sklarowane, oleje tłoczone na zimno). Zwiększamy ilość spożywanych produktów zbożowych, w stosunku do lata, jako głównego źródła energii dla organizmu.
...
Świeże zioła, dostępne jeszcze jesienią, jak: melisa, lubczyk, bazylia, oregano, szałwia, tymianek, majeranek, mięta mogą zastąpić przyprawy sproszkowane i wzbogacić potrawy o wiele cennych substancji odżywczych.
...
Jesień to okres przygotowywania przetworów na zimę. Są cenne i atrakcyjne w miesiącach zimowo-wiosennych, ubogich w świeże warzywa i owoce.
...
.
...
Rozgrzewające warzywa Metalu: cebula, por, czosnek oraz małe ilości ciepłych przypraw wzmacniają płuca i odporność organizmu, stanowiąc idealną ochronę przed przeziębieniem.
...
Tekst w całości pochodzi z książki Jedz i żyj zgodnie z porami roku B.Cyran, str. 149-151.
niedziela, 04 października 2009
Jesień w kuchni Pięciu Przemian
Każda pora roku niesie ze sobą kulinarne zmiany, które powinny zagościć w naszych kuchniach i na naszych talerzach. Najlepiej pisze o tym p. Ewa Dobek w swoim artykule z tej strony.
Tekst ten przedstawiam więc w całości.
...
No i mamy jesień. Trochę za wcześnie i zbyt nagle. Nasze ciała kurczą się z zimna jakby chciały się schować w głąb siebie w poszukiwaniu ciepła. Siła skierowana w dół, do wewnątrz, zawraca nurt energii życiowej z ekstrawertycznego otwarcia na świat w okresie letnim na introwertyczną, skupiającą się na wnętrzu jesień.
...
Nic nie da buntowanie się, w końcu, według Pięciu Przemian „jedyną trwałą jest zmienna” – po lecie przychodzi jesień, po jesieni zima i, na szczęście, po zimie znowu otuli nas wiosna.
...
.
...
Ale na razie w przyrodzie zmiany – soki w roślinach wycofują się do ziemi, do korzeni, a liście, pozbawiane soków zaczynają powoli schnąć – siły natury wracają do źródła. Pozostaje tylko zaufać, że za kilka miesięcy ziemia i nasze ciała znowu wybuchną świeżymi sokami.
...
W tradycyjnej medycynie chińskiej jesień to pora roku odpowiadająca żywiołowi i przemianie Metalu. Do przemiany Metalu należą płuca i jelito grube, biały kolor, susza i smak ostry.
...
Płuca są jednym ze źródeł energii życiowej – pobierają ją z wdychanego powietrza i łączą z energią śledziony. Ze śledziony energia życiowa jest rozprowadzana po całym organizmie. Płuca kontrolują funkcje skóry, wydzielanie potu, wilgotność i elastyczność skóry. Wytwarzają również energię ochronną organizmu, która chroni przed zimnem, zanieczyszczeniem powietrza i promieniowaniem. Według Chińczyków energia ochronna płuc chroni również przed konfliktami i wypadkami – jeśli się nam takowe wydarzają oznacza to według nich osłabienie energii tego organu. Nie bez powodu choroby płuc i jelita grubego są traktowane w europejskiej medycynie jako schorzenia psychosomatyczne.
...
Z elementem Metalu, czyli z okresem jesieni, związany jest zmysł węchu i nos. Ma to oczywiście związek ze wszelkimi katarami, które z kolei mają często źródło w wychłodzeniu płuc.
...
Jelito grube ma zadanie odtruwania organizmu. Chińczycy mawiają, że to, czego nie wydali jelito grube, musi zostać wydalone przez skórę. Trądzik i wypryski są rezultatem gorącej wilgoci w jelicie grubym, która jest wynikiem błędnego odżywiania. Cukier i produkty mleczne tworzą w jelicie odpowiednie warunki do rozwoju szkodliwych bakterii. Jako odtrutkę warto stosować brązowy ryż, który doskonale oczyszcza jelito grube i jest zalecany przy wszelkich z nim problemach. Warto również zdać sobie sprawę, że zatwardzenia są często związane z płytkim oddechem – jeśli nie dostarczamy odpowiedniej dawki energii życiowej poprzez oddech spowalnia się ruch robaczkowy jelit.
Tak więc, oprócz odpowiedniej diety, warto zacząć stosować techniki oddechowe.
...
.
 
...
Zaparcia bywają związane również ze stagnacją wątroby. Warto wtedy zająć się rozluźnianiem napięcia w ciele związanego ze stresem i przepracowaniem. Wśród pokarmów, które pomagają w takich sytuacjach są soczyste warzywa, kasze (szczególnie pełnoziarnisty ryż) oraz systematyczna aktywność ruchowa.
...
Smak ostry działa wspierająco na pracę płuc i jelita grubego. Otwiera on powierzchnię ciała, kieruje energię na zewnątrz, usuwa zatory i zastój. Większość ostrych produktów ma charakter rozgrzewający, odgrywają ważną rolę w leczeniu przeziębień. Po wniknięciu zimna w głąb ciała pory skóry zamykają się, należy wtedy wywołać otwarcie się porów i poty, żeby zimno wyszło na zewnątrz. Smak ostry i ciepły działa napotnie i rozgrzewająco. Herbatka imbirowa i podgrzany alkohol (na przykład grzane wino) są najlepszymi środkami na przeziębienie. Z potraw najlepiej działają potrawy z brązowego ryżu z warzywami z elementu Ziemi i Metalu, które pobudzają płuca i wzmacniają tym samym odporność organizmu. Ryż i ostre warzywa odprężają i uzupełniają również soki wątroby, woreczka żółciowego i nerek.
...
Emocją elementu Metalu jest smutek, który ściąga energię w dół (nie przypadkowo używa się określenia „mam doła”). Smak ostry kieruje energię w górę i tym samym pomaga nam z tych „dołów” wychodzić (stąd się bierze skłonność do alkoholu).
...
Nadmiar smaku ostrego w pożywieniu może doprowadzić do rozproszenia energii życiowej i przegrzewania narządów wewnętrznych – płuc, jelit, wątroby.
Jeśli mamy zbyt gorącą wątrobę, czyli „choleryczny” charakter – czosnek, ostre przyprawy i mocny alkohol wywołają jeszcze większe rozdrażnienie i napięcie mięśni. W dalszej kolejności mogą się pojawić zaparcia i zapalenia spojówek a nawet podwyższone ciśnienie. Wszystkie te objawy są sygnałem przegrzania organizmu.
...
Jeśli płuca są wychłodzone, zbyt wilgotne (czego objawem jest jasna wydzielina z nosa) – najlepszym sposobem są potrawy ze smaku gorzko-ciepłego – kawa gotowana, kawa zbożowa, herbata tymiankowa, kasza gryczana i kasza jaglana.
...
.
...
Na koniec krótkie zestawienie produktów przypisanych do elementu Metalu, czyli smaku ostrego:
ZBOŻA, ZIARNA: ryż ciemny, owies, jęczmień
WARZYWA: por, cebula (świeża), szczypiorek, chrzan, kapusta biała, włoska i pekińska, kalafior, kalarepa, brokuły, seler, rzodkiew, rzodkiewka, czarna rzepa, czosnek, ostra papryka
PRZYPRAWY: chili, imbir, ziele angielskie, gałka muszkatołowa, kolendra, pieprz, gorczyca, curry, oregano
PRODUKTY ZWIERZĘCE: zając, dzik, jeleń, bażant, przepiórka, indyk
ZIOŁA I NAPOJE: wódka, koniak, whisky, wino ryżowe, herbaty z imbirem, cynamonem, goździkami.
...
Tekst pochodzi w całości z tej strony.

czwartek, 10 września 2009
Tabelki przynależności produktów
Często pytacie mnie o smaki różnych produktów oraz o ich naturę energetyczną. Niestety nie ma jednego źródła, które byłoby w tej kwestii wyrocznią. Ja swego czasu korzystałam z tabelek opracowanych przez Annę Ciesielską, ale miałam wówczas sporo smakowych wątpliwości.
Zaczęłam je notować i zobaczyłam, że są bliższe innym źródłom - tabelkom Barbary Temelie.
Jeśli również macie wątpliwości smakowe, to naprawdę polecać zapisywać sobie przez jakiś czas co i jak smakuje, a następnie porównywać to z tabelkami obu Pań. Wtedy łatwiej wybrać opcję bliższą sobie, gdyż ciągłe smakowanie (zwłaszcza podczas gotowania) mogłoby na dłuższą metę okazać się trudne do wykonania.
...
Tabelka B. Temelie:
...
Tabelki A. Ciesielskiej:
...
Tabelki B. Temelie pochodzą z książki Odżywianie wg Pięciu Przemian dla matki i dziecka B.Temelie
i B.Trebuth.
Tabelki A. Ciesielskiej pochodzą z książki Filozofia zdrowia A. Ciesielskiej.
czwartek, 13 sierpnia 2009
Co jakiś czas dostaję maile od karmiących piersią Mam, które pytają jak mają się w tym czasie odżywiać, aby nie zaszkodzić Maluszkowi i jednocześnie jeść wg zasad Pięciu Przemian.
Przyznam się szczerze, że kiedy ja karmiłam swojego Synka piersią, nie stosowałam jeszcze tej kuchni, więc nie mam w tej kwestii doświadczenia. Postaram się jednak przytoczyć fragmenty książek, które dla mnie samej są skarbnicą wiedzy o PP i które traktują o diecie mamy karmiącej.
Dodam również przepisy, które w pozycjach tych można znaleźć, jednak podkreślam, iż ja sama ich nie wypróbowałam.
Tym razem będę cytowała Barbarę Temelie i Beatrice Trebuth z książki Odżywianie wg Pięciu Przemian dla matki i dziecka.
...
"(...)trzeba uważać na to, by wszystkie dania były lekko strawne i łatwo przyswajalne.
Zupy, dobrze ugotowane zboża, warzywa gotowane w sosie własnym, blanszowane sałatki i kompoty zapewniają wytwarzanie soków i czi.
Poza tym w daniach powinno występować wszystkie pięć głównych smaków, a produkty spożywcze powinny być pod względem działania termicznego dopasowane do pory roku.
Bądźmy jednak ostrożni z pewnymi smakami. Dziecko nie zniesie zbyt dużo ostrego smaku. Czosnek, cebula i ostre przyprawy są jeszcze zbyt intensywne dla jego wrażliwego przewodu pokarmowego. To samo dotyczy produktów i napojów bardzo kwaśnych. Ocet i kwaśne owoce mogą powodować u dziecka odparzenia okolic odbytu, a także zmniejszyć ilość mleka matki, ponieważ smak kwaśny działa ściągająco.
Jeśli chodzi o smak gorzki należy (...) unikać gorzkich, wysuszających używek - czarnej herbaty i kawy - ponieważ również one zmniejszają ilość mleka matki, natomiast u dziecka wywołują wewnętrzny niepokój.
Należy uważać na to, co się je, ponieważ każde niemowlę może zareagować wzdęciami na różne produkty spożywcze.
Następujące produkty szczególnie sprzyjają wzdęciom:
- zboża o grubych łupinach, tj. prażona zielona pszenica, pszenica, żyto, owies i orkisz, gdy nie były wystarczająco długo gotowane lub gdy są jedzone na zimno w postaci płatków;
- chleb i zboża spożywane na surowo, uprzednio ześrutowanych i namoczonych przez noc,
- kapusta,
- szparagi,
- surowe warzywa,
- sałaty.
Dobrze tolerowane są zazwyczaj następujące zboża:
- ryż okragłoziarnisty,
- biały ryż,
- proso (kasza jaglana),
- kasza kukurydziana,
- słodki ryż,
- gotowany grysik jęczmienny, pszenny lub z orkiszu,
- owies gotowany w formie płatków lub kaszy.
Warzywa i owoce powinny być jedzone po ugotowaniu. (...)
...
.
...
Aby wyrównać niedobór energii podczas okresu karmienia, kobieta powinna uważać, by spożywać szczególnie bogate w czi pożywienie, jeśli nie chce całkowicie ulegać silnemu apetytowi na słodycze. Dziecko w wyczuwalny sposób odżywia się kosztem jej sił, a kradnący energię biały cukier tylko nasiliłby ten proces.
Jeszcze bardziej niż w okresie ciąży potrzebny jest smak słodki, ponieważ pobudza on wytwarzanie mleka. Słodkie dania z kaszy jaglanej, kukurydzianej i owoców, kompoty z miodem, budyń i smaczne ciasta z brązowym cukrem zaspokajają potrzebę czegoś słodkiego i wzmacniają Środkowy Ogrzewacz. Ponieważ mięso jest ważnym źródłem energii, małe ilości indyka, kury lub wołowiny z warzywami, orzechami i ryżem stanowią idealne potrawy na obiad lub kolację.
Zupy mięsne, warzywne lub rybne dostarczają potrzebnych płynów i są lekkostrawne. (...)
...
Co sprzyja laktacji?
Gdy organizm otrzymuje wystarczjąco dużo soczystych, bogatych w energię pokarmów, może produkować mleko w ilościach odpowiadających potrzebom dziecka.
Niesprzyjające dla laktacji jest zimno zewnętrzne i wewnętrzne, ponieważ prowadzi ono do zastoju. Ciepłe ubranie i ruch zapobiegają wnikaniu do organizmu zimna z zewnątrz. Gotowane, termicznie ciepłe dania sprzyjają przepływowi energii i odporności od wewnątrz. Zimne napoje, termicznie zimne dania, surówki oraz lody hamują laktację.
Zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne zimno mogą doprowadzić do odwrotnej reakcji organizmu - zapalenia piersi.
Ćwiczenia rozluźniające, masaże i ciepłe kąpiele pomagają, gdy zmartwienia, stres lub frustracja spowodowały zastój czi wątroby, a przez to zahamowały płynięcie mleka lub sprawiły, że organizm produkuje za mało mleka."
...
Potrawy i napoje sprzyjające laktacji:
...
Jeśli macie doświadczenia związane z karmieniem Maluszka piersią i zdrowym jedzeniem w tym czasie (nie tylko zgodnie z kuchnią Pięciu Przemian), to serdecznie zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach lub też przysyłania ich na maila - chętnie opublikuję je na blogu.
...
Wykorzystane zdjęcie znalazłam tutaj.
wtorek, 11 sierpnia 2009
Co prawda lato malutkimi kroczkami zbliża się do końca, jednak warto jeszcze z niego korzystać ile się da. Dlatego też wklejam poniżej tekst dotyczący letniego menu.
...
.
...
Lato w pełni, stragany kuszą coraz większą obfitością warzyw i owoców – warto z tego korzystać. Świeże warzywa wymagają o wiele krótszego czasu przygotowania więc brak czasu nie może być wymówką dla zapracowanych. Właśnie teraz zbieramy „paliwo” na długi, jesienno-zimowy czas – im więcej skorzystamy z lipcowych dobrodziejstw tym lepiej dla nas.
Lato to pora roku o tendencji silnie rozgrzewającej dlatego nasze ciała wymagają w tym czasie pożywienia o jakości równoważącej upały. Latem używamy mało soli i dużo wody. Gotujemy na parze, w otwartych naczyniach i przez krótki czas. Zupy powinny być lekkie i niezbyt gęste. Świetnie zdają egzamin miksowane zupy – kremy (miksowanie jinizuje potrawy).
Czas smażenia potraw maksymalnie skracamy. Przygotowujemy lekkie posiłki dodając przyprawy o smaku ostrym.
Warto również wiedzieć, że wraz z potem organizm wydziela również minerały i oleje, a ich utrata może doprowadzić do osłabienia. Trzeba więc uzupełnić te składniki stosując zróżnicowaną, bogatą w minerały, dietę.

Podczas upałów mamy zwyczaj ochładzać się zimnymi napojami i lodami.
Zimno powoduje skurcz, a przez to przytrzymuje w środku pot i gorąco, a także zakłóca trawienie. Lodowato zimne napoje i lody doprowadzają do skurczu żołądka i zatrzymują proces trawienia – trzeba na nie uważać.
Żeby latem czuć się dobrze należy pić gorące napoje i brać ciepłe prysznice. W ten sposób wywołujemy poty i ochładzamy organizm.

Podczas letniego gorąca dobrze jest jeść posiłki w chłodniejszej atmosferze – na świeżym powietrzu i w cieniu. Podajemy również więcej świeżych, ochładzających pokarmów, takich jak: sałaty, kiełki (fasolki mung, soi, lucerny), owoce, ogórki, tofu. Pijemy herbatki ze świeżych ziół i kwiatów – rumianku, mięty, szałwii (szałwia jest szczególnie polecana przy nadmiernej potliwości).
Owoce, które najlepiej ochładzają w trakcie upałów to: jabłka, arbuzy i cytryny.
Szczególnie cennym remedium na letnie gorąco jest wywar z fasolki mung.

Na ciepłe dni dobrze robią również ostre przyprawy. Smak ostry powoduje co prawda zwiększenie uczucia ciepła, ale ostatecznie kieruje wewnętrzne gorąco ku powierzchni ciała, a stąd może ono ulec rozproszeniu. Kiedy gorąco znajduje się na powierzchni, ciało odzwierciedla panujący latem klimat a to powoduje, że zewnętrzne ciepło ma mniejszy wpływ na organizm. Najlepiej działają czerwone i zielone pikantne papryczki, czerwony pieprz kajeński, świeży imbir, chrzan i czarny pieprz. Należy jednak pamiętać, że nadmierne użycie smaku ostrego osłabia yang organizmu, a to z kolei jest powodem nie trzymania ciepła w czasie chłodnych pór roku.

Ciężkostrawne posiłki w czasie upałów powodują ospałość. Do tak działających pokarmów należą: mięso, jaja, orzechy, nasiona i zboża. Lepiej jeść mniejsze porcje lekkiego pożywienia – w czasie lata jest to naturalna i zdrowa praktyka.

Latem jemy więcej pokarmów na surowo – zewnętrzne gorąco pomaga nam w ich trawieniu. Warto wprowadzać co jakiś czas owocowy dzień, w trakcie którego jemy tylko świeże, aktualnie rosnące owoce. Takie jednodniowe monodiety odciążają nasze żołądki i wzmacniają serce.

W tym czasie najmniej szkodzi nam nabiał, warto wiec wprowadzić do diety ziołowe twarożki, zsiadłe mleko i naturalne jogurty (uważajmy jednak z ilością nabiału, pamiętając, że jest śluzotwórczy).

Najlepszymi posiłkami na lato są warzywa połączone z olejami tłoczonymi na zimno, zbożami, kiełkami i ziołami oraz świeże owoce. Nie zapominajmy o zielnych częściach roślin: kalafiorów, brokułów, kalarepy, rzodkiewek, które są najlepszym źródłem chlorofilu i dobrze przyswajalnego wapna i magnezu.

Lato to czas radości i zabawy. Stosujmy owoce i warzywa o jaskrawych barwach, obsypujmy je ziołami i kwiatami i cieszmy się tworzeniem pięknych posiłków. Niech obfitość letnich bogactw wnika w nas i nas odżywia.

...

Tekst w całości pochodzi z tej strony.

czwartek, 09 lipca 2009
Co nieco o smaku słodkim i cukrze
Znalazłam dziś felieton dotyczący smaku słodkiego i cukru. Wart jest zawieszenia oka, a nawet i myśli na czas dłuższy, więc wklejam tekst w całości.
...
Cukier jest głównym źródłem siły życiowej. Potrzebujemy go jako paliwa do prawidłowego przebiegu procesów życiowych. Cukry zawarte w pełnym pożywieniu są zrównoważone przez odpowiednie minerały, co skutkuje stałą i długotrwałą energią życiową.
 
Kiedy naturalny cukier ulega rafinacji i koncentracji, równowaga ulega rozproszeniu. Cukier rafinowany przedostaje się szybko i w dużych ilościach do krwiobiegu a to stanowi szok dla żołądka i trzustki. Zakwaszenie organizmu będące skutkiem spożywania rafinowanego cukru jest przyczyną gwałtownego zużycia znajdujących się w ciele minerałów. W ten sposób tracimy wapń, który jest niezbędny do prawidłowej budowy kości.
...
.
...
Następnym skutkiem jest osłabienie układu trawiennego, który nie potrafi we właściwy sposób trawić oczyszczonego cukru. To zaś prowadzi do zachwiania równowagi poziomu cukru we krwi i wzmagającego się apetytu na słodycze.

Rafinowany cukier jest uzależniający, działa jak narkotyk. Wzmaga również zapotrzebowanie organizmu na białko. Jeśli ten wzajemnie napędzający się obieg nabiera prędkości, często jako rezultat pojawia się syndrom mięsa i cukru – nadmierna konsumpcja obu składników.
A od takiego stanu rzeczy już tylko krok do chorób i brania leków.

Co robić? Dyscyplina i refleksja mogą pomóc łatwiej przejść przez okres wychodzenia z „nałogu”. Rezygnacja z cukru z reguły owocuje wzmożoną ochotą na słodycze. Dlatego dobrze jest rezygnować z cukru powoli, ograniczać go i zastępować nieprzetworzonymi, naturalnymi substancjami słodzącymi. A są to: nierafinowany cukier, syrop klonowy, melasa, syrop ryżowy, stewia (o stewii pisałam kilka miesięcy temu, artykuł jest w naszym dziale).
Należy uważać na tak zwane „naturalne” słodziki jak fruktoza czy brązowy cukier. Są one niemal w takim samym stopniu rafinowane i skoncentrowane jak biały cukier, mają też podobne oddziaływanie.

Miód jest wartościowy jako substancja słodząca, ale w stanie zimnym, podgrzany czy gotowany miód traci enzymy i minerały, co stawia go w szeregu trudnych do strawienia produktów.
...
.
...
Warto również przygotowywać posiłki w domu, żeby uniknąć wszechobecnego cukru. Cukier i chemiczne słodziki są dodawane niemal do wszystkiego – można je znaleźć w chlebie, płatkach śniadaniowych, sosach do sałatek, zupach, sałatkach, wędlinach, żywności w puszkach czy napojach.

Najlepszym źródłem słodyczy jest dieta złożona z pełnego, roślinnego pożywienia. Wszystkie węglowodany złożone, takie jak zboża, rośliny strączkowe i warzywa im dłużej są przeżuwane, tym stają się słodsze. W ten sposób łaknienie słodyczy może stopniowo zanikać.

Warto skupić się na słodkich warzywach – burakach, marchewce, dyni, słodkich ziemniakach. Szczególnie warto polecić surowe marchewki, które powodują szybki i długotrwały wzrost poziomu cukru we krwi.

Do codziennej diety należy włączyć kiełki i produkty ze skiełkowanych ziaren – proces kiełkowania zamienia skrobię w cukier.

Żeby zmniejszyć łaknienie słodyczy dobrze jest zjeść coś kwaśnego, gorzkiego lub ostrego.

Kiedy łapie nas niepohamowana chęć zjedzenia czekolady lub batona warto jest zrobić coś niezwiązanego z jedzeniem – poćwiczyć, pooddychać głęboko, wyjść z domu na spacer.
Z moich doświadczeń wynika, że wszystkie działania twórcze odwracają uwagę od łakomstwa. Zamiast jeść słodycze można iść potańczyć, narysować coś albo ulepić. Kiedy zaczynamy robić coś naprawdę fascynującego łatwiej jest zapomnieć o słodyczach.

Warto również zastanowić się jakie są głębsze przyczyny łakomstwa.
Osoby, które nie są w stanie zaakceptować wyzwań życiowych jedzą zazwyczaj nadmierne ilości słodkich pokarmów. Zbyt dużo smaku słodkiego, który należy w medycynie chińskiej do elementu Ziemi, powoduje ociężałość i niechęć do ruchu. I tak zamyka się błędne koło – jemy słodycze, bo nie akceptujemy zadań, które przed nami stoją i w wyniku takiego odżywania coraz mniej nam się chce. Do tego jeszcze rośnie masa ciała i coraz ciężej jest się ruszyć.

Oczywiście zjedzenie od czasu do czasu niewielkiej ilości białego cukru nie zrobi nam wielkiej krzywdy. Problem tkwi w tym, że często zbyt trudno jest się zatrzymać – trudno jest zjeść tylko jedną kostkę czekolady, czy jednego cukierka.

Wychodzenie z nadmiernego apetytu na słodycze przypomina wychodzenie z nałogu, trzeba mieć silną motywację. Na początek proponuję zebrać informacje o fatalnych skutkach działania rafinowanego cukru na nasz organizm. A potem zadać sobie pytanie – czy, będąc w pełni świadomości tego co robię, sięgnę po słodycze?
...
Tekst w całości pochodzi z tej strony.
Zdjęcie słodyczy pochodzi z tego miejsca.
Zdjęcie miodu pochodzi stąd.
 
1 , 2 , 3